O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Blog > Komentarze do wpisu
Sentymenty i porządki.

No i stało się ...a mówiłam sobie w duchu nie zaczynaj pracy w poniedziałek bo będzie taki cały tydzień.

Po czym wyjęłam skrzynkę ( taką składaną  dużą) zaległego prania do poprasowania.

Samych T-shirtów Małża było sztuk 24 o reszcie rzeczy nie wspomnę.

Nie lubie prasowania, no chyba ,że nie ma nikogo w domu ,a ja mogę słuchać do woli swoich sentymentalnych kawałków.

Wtedy ta góra prania nie jest mi straszna i nawet przy desce mogę się trochę powyginać nie narażając na głupie uśmieszki domowników.

Pewnie nikt nie pamięta tego zespołu,ale jest to najlepszy poprawiacz humoru dla mnie.

Wiąże się z miłymi wspomnieniami .Zawsze jak tego słucham to się uśmiecham .

Przy tej muzyce bawiliśmy się na Sylwestra( w czasach prawie prehistorycznych) on miał na imię Grzegorz  i Bożeszsz jak całował ...klękajcie narody.

Te dwa utwory są dla mnie THE BEST

 

 

 

No i tak od sentymentalizmu i góry prania przeszłam do generalnych porzadków.Zabrałam się  w końcu za okna ,które po docieplaniu budynku trzeba było doprowadzić do stanu normalności i tu straciłam dwa dni o bólu rąk i karku nie będę pisać najważniejsze ,że świat za oknem widać.

Wiedziałam ,że łatwo nie będzie i tak od miesiąca odkładałam ten niemiły obowiązek ,ale bałam się ,że w końcu zrobi się zimno i wtedy to już w ogóle ich nie umyję i będę czekać do wiosny ;0)

Potem trzeba było do końca generalnie wysprzątać kąty i tak minął pracowicie cały tydzień.

Za to teraz w czystej wysprzątanej chałupce mogę z czystym sumieniem usiąść i oddać się SZALeństwu.

Nie poddalam się !!! Poskromiłam tego potwora bordy i ich wszywanie.

Teraz jak wiem już jak, mogę dziergać nastepne.

Limonkowy szal blokuje się po niedzieli zrobię fotki ,ale już go lubię ;0)

Komputer przez ostatni tydzień też stał nie używany,normalnie nie miałam już siły siedzieć i pisać.

Wszystkim dziękuję za dobre rady odnośnie ozdobnej plisy,a Monice za link do szkółki.

Teraz muszę zmierzyć się z czapką ,ale nadal nie daje mi spokoju ta podwójna liczba oczek ...może ja cos jak zwykle za dużo kombinuję całkiem jak z tym bordem i wcale się nie zdziwię jak zamiast czapki zrobię jednak worek na kartofle ,bo też zachciało mi się ozdobnej, podwójnej plisy !!!

niedziela, 27 września 2009, maosia1

Polecane wpisy

  • Podsumowanie.

    Tytuł zapowiada pewne zmiany i zakończenie pewnego etapu. Za mną miesiąc diety, straciłam w sumie 6kg i wczoraj już "obcy " zauważyli ;0) Dzisiaj zmierzyłam się

  • Sukienka.

    Tak ,tak zgadza się sukienka została skończona w niedzielę ,tak że jedna z bitw została wygrana. Nici to "Maxi" i inne resztki jakichś kolorowych kordonków ,szy

  • Walczę!

    Na samym początku bardzo chcę wszystkim podziękować ,za wpisy ,za dzielenie się swoimi dietowymi doświadczeniami i za ogromne wsparcie. To dzięki WAM nadal walc

Komentarze
piumaa
2009/09/27 10:18:40
No to się napracowałaś...
-
anusiaczek.m
2009/09/28 23:46:15
Małgosiu zapraszam do mnie po niespodziankę!!!
pozdrawiam cieplutko!