O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Blog > Komentarze do wpisu
Nadchodzą święta.

Koniec chorowania ,bo święta za pasem , trzeba brać się do roboty.

Czuję się całkiem dobrze,no może bez szaleństw w stylu gruntowne porządki (odpuszczam) ,mycie okien ( za żadne skarby świata gdy jest zimno na dworze niezależnie czy to zima czy wiosna ,nie myje i już! Kto powiedział ,że na świeta TRZEBA?) ,za to gotowanie mogę uskuteczniać i jak co roku rozłożę je sobie na 3-4 dni dzięki czemu nie jestem umeczona w Wigilijny wieczór.

No i..mogłabym pracować w domu, najgorsze dla mnie jest to wychodzenie po zakupy .

Wiadomo człowiek po antybiotykach bardziej narażony jest na złapanie jakiegoś paskudztwa.

Małż niestety w parcy ma inwentaryzację .Wychodzi raniutko wraca wieczorem ,nie mam sumienia ganiać go jeszcze po hipermarketach.A tam szał zakupowy.

Unikam więc wielkich sklepów  będę chodzić do małych okolicznych

( i te lubię najbardziej) ...ale wiadomo wszystkiego tu nie dostanę ;0(

Jeśli chodzi o okulistę ,to ciśnienie śródgałkowe jest w porządku ,ale okularki do dziergania i czytania Pani doktor mi przepisała,jestem dalekowidzem więc mam problem z odczytaniem małych liter na ciemnym tle ..he ,he ręki mi czasem nie starcza i widzę takie małe czarne mróweczki ;0)


Ponieważ Florka była ze mną przez ostatnie trzy dni w domu musiałam jej znaleźć zajęcie i tak moje dziecię ubrało choinkę.


Upiekło pierniki


potem je ozdobiło oczywiście nie samo, mama musiała asystować.


Pierniki co roku pieczemy z tego samego przepisu od Ilonki ,przepis się sprawdził ,pierniki można jeść od razu nie muszą leżakować.

Przepis na świateczne pierniczki jest taki:

około pół szklanki miodu

ok.3/4 szkl cukru

250 g masła

4łyżeczki cynamonu

4ł imbiru

2ł goździków

1ł przyprawy do piernika

2 jajka

2ł sody

ok 3,5 szklank mąki

Podgrzać miód, cukier, masło i przyprawy.

Po przestygnięciu dodać do mąki z jajami i sodą.

Wyrobić ciasto.

Wstwaić do lodówki na ok 2h.

Piec w tem 200 stopni 7-10 minut.

 

A dzisiaj w mrożny poranek (-15 st.C) za oknem wygladało to tak:

Pobyczyło się w łożku razem z tą naszą ,kudłtą paskudą ;0) przydałoby mu się strzyżenie ,ale poczekam aż mróz zelżeje.


Sweterek teraz się przydaje i nawet pies chętnie w nim chodzi ,nawet nie protestuje - mądra psina!

niedziela, 20 grudnia 2009, maosia1
Tagi: przepisy

Polecane wpisy

Komentarze
beso_78
2009/12/21 10:06:00
ale cudne te pierniki... ja w tym roku jakos nie znalazłam czasu, teraz żałuję, jak sie na te śliczności napatrzyłam...
-
piumaa
2009/12/21 12:07:53
widzę piękne poncho? w tle choinki... zdrówka dla was i ciepła..
-
2009/12/21 18:48:19
beso_78 skorzystaj z mojego przepisu robi się szybko i są od razu do jedzenia jeszcze zdążysz ;0) a lukier zrobiłam tym razem z cukru pudru białka i soku cytrynowego ,dodałam też aromat rumowy i Florka stwierdziła ,że smakuje jak guma do żucia czyli pysznie ;0)))

piumaa dobrze widzisz ;0)))