O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Blog > Komentarze do wpisu
Drutuję.

Przerabiam swoje nagromadzone włóczki ,powoli i systematycznie ,tylko nie widę ubywania ,bo jak jedne znikają , to mam kolejne na ich miejsce .... dokupiłam więc kolejny karton do ich przechowywania ;0)

Na drucie znalazła się włóczka "Noro" -wreszcie przyszedł czas na chustę ,bo z tą myślą została nabyta.

Kolory układają się bajecznie ,w żadne tam placki tylko pięknie przechodzą jeden w drugi.

No chusta byłaby już skończona gdyby nie to ,że przy ostatnich 4 rzędach okazało się,że jej zabraknie ;0(

Robiłam chyba za luźno ,więc sprułam całość ,wzięłam cieńsze druty i robię od początku.


Na druty nabrałam też szaro-brązową "Fonsecę" ,będzie z niej oczywiście szal.

Tylko nie tak szybko ,bo ma być na prawdę  duuuży ...i już widzę ,że nie starczy włóczki muszę domówić .

Zanim przerobię te motki co mam na pewno dojdą już brakujące

Nazwałam go

"Golden Leaves"

 

 

W sobotę byliśmy na lodowisku.

Florka już się nie mogła doczekać kiedy pojedzie .

Ja w charakterze obserwatora i paparazzi ( niestety tylko z komórką i przez szybę). Flora z tatą ruszyła na lód.

Najpierw mój szanowny musiał złapać pion ,wywinąć parę niekontrolowanych tulupów ,by przypomnieć sobie jak to było .... no kiedyś.... Potem oddałam moje dziecko pod opiekę.

No i fajnie na lodowisku ...

tak jej się wydawało ,jak wyszła na taflę to okazało się ,że to nie takie łatwe i nie panuje nad własnymi członkami ...skończyło się rykiem i 30 minut nie można było oderwać jej od bandy ;0)

Potem przeszłyśmy na drugą taflę lodowiska ,tam okazało się,że właśnie zaczyna się szkółka jazdy dla dzieci ... całe hokejowe lodowisko dla nich ,bez szalejących dorosłych ..bomba!

Oddałam ją pod fachową opiekę i po 15 minutach moje dziewczę przespacerowało się przez środek tafli z Panią ...CUD !

Uśmiech na twarzy i ...no cóż trzeba było zapisać na kurs ;0) ,następne zajęcia w środę i pewnie muszę gdzieś zakupić używane figurówki ,bo musi mieć swoje ;0(.

niedziela, 07 lutego 2010, maosia1

Polecane wpisy

  • Męski sweter.

    W domu ... szary wiruje pył ,tylko on mnie nie opuszcza.... i tak tematycznie zrobiłam sweter w kolorze antracytu z szarym. Trochę wygląda jak sweter budowlańc

  • Spotkanie.

    W niedzielę spotkałyśmy się znowu na spotkaniu robótkowym z Pyzią ... taki babski dzień o włóczkach ,drutach ,szydełkach ...no wiadomo. Tym razem towarzyszyła

  • Komplet Padisah dla mamy.

    Remont nadal trwa i jeszcze trochę chyba się muszę pomęczyć. Życie bez drzwi nie jest łatwe ;0) Destrukcja w domu wygląda mniej więcej tak Co mogę to uprzątam

Komentarze
2010/02/07 18:56:53
No to pierwsze koty za ploty .Zanim kupisz uzywane to porownaj ceny czy sie oplaca . Nowe dla malych dziiewczynek kosztuja ponizej 100 .Ile motkow Noro poszło na ta cudownie teczowa chustę ?
-
2010/02/08 10:14:42
Na razie łyżwy mam z głowy Florka chora ;0( wiec nici ze środowego treningu.
Noro miałam tylko jeden motek i zużyłam cały.
-
2010/02/08 11:39:08
Dzięki za informacje . Jak sie Florka otrzachnie z choroby to koniecznie na snieg , taka zabawa wiecej dziecku odpornosc pobudza jak wszystkie apteczne specyfiki. A przy okazji mama pare slizgow zaliczy i radoche ma :D
-
Gość: joanna: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/14 21:45:19
Śliczna tunika,chciałoby się mieć taką na zimowe dni.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie.:)))))))))))))