O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Blog > Komentarze do wpisu
Męski sweter.

W domu ...

szary wiruje pył ,tylko on mnie nie opuszcza....

i tak tematycznie zrobiłam sweter w kolorze antracytu z szarym. Trochę wygląda jak sweter budowlańca- czarny przypruszony pyłem ;0)

W rzeczywistości to całkiem ładna włóczka "Oliwia".

Sweter powstał na zamówienie dla postawnego pana ,

Długość swetra to 80cm ,szerokość 70cm,ale mimo ogromu pracy robiło mi się go bardzo przyjemnie.

Pewnie dlatego ,że właściciel przemiły i z poczuciem humoru ;0)

Fason i wzór najprostszy , a więc gładki prawy i ściagacz 1x1 na wykończeniach i golfie,druty 4 i 4,5 Addi

Modelka niestety biuściasta he ,he.

W sieci natknęłam się przy okazji na kilka fajnych męskich sweterków

 

 

 

Znalazłam też jeden jak dla mnie trochę hard corowy , za to bardzo wesoły ;0))

Taki akurat na powitanie wiosny.

 

Remontowo na finiszu ... no powiedzmy ... na drzwi nadal czekamy ,ale mieszkanie posprzątane ,choć nadal w powietrzu wiruje i osiada na meblach małe co nie co.

Z kątów wymiotłam zakurzone pajęczyny ...pająk to się chyba już dawno wyprowadził.

 

 

W przedpokoju już jest szafa ( niestety znów ciasno)

 

 

Czy mi się podoba? No i tu mam mieszane uczucia.

Jest ładnie ,czysto , starannie ,są gzymsy pod sufitem ,które mi się straszliwie podobały ,a mieszkanie wysokie na 2,75 więc mogłam sobie na nie pozwolić ,a na ścianach jasny beż.

To wszystko jest w porządku.

A co mi się nie podoba ... no cena usługi ... robił to kolega -sąsiad ,zaprzyjaźniony ,i nie będę się już rozwodzić - nawściekałam się dość!

W kazdym razie wynajęcie firmy kosztowałoby nas 1000zł mniej i Florka miałaby w końcu odnowiony swój pokój ,a tak ...niestety dziecko musi poczekać i pomieszkać jeszcze trochę w takim brudnym  i obdrapanym.

Musimy nazbierać pieniążkow i poszukać innego wykonawcy ;0(


Teraz jeszcze muszę się zająć własnym zdrowiem ,bo podupadłam. Jutro czeka mnie seria badań ,dzisiaj miałam robione prześwietlenia płuc i kręgosłupa.

Potem idę znowu do lekarza po werdykt .... i oby to było tylko jakieś przemeczenie  lub brak  ... no nie wiem ... żelaza.

wtorek, 23 marca 2010, maosia1

Polecane wpisy

  • Spotkanie.

    W niedzielę spotkałyśmy się znowu na spotkaniu robótkowym z Pyzią ... taki babski dzień o włóczkach ,drutach ,szydełkach ...no wiadomo. Tym razem towarzyszyła

  • Komplet Padisah dla mamy.

    Remont nadal trwa i jeszcze trochę chyba się muszę pomęczyć. Życie bez drzwi nie jest łatwe ;0) Destrukcja w domu wygląda mniej więcej tak Co mogę to uprzątam

  • Cherry Sofia .

    Tym razem szal bez bordu ,tylko dzierganie bez wszywania ;0) Włóczka tradycyjnie "Fonseca" poszły 3,5 motka druty 3,5 Knit Pro ,tym trazem szal normalnych roz

Komentarze
Gość: Agnes, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/03/23 17:40:35
Małgosiu, gratuluję końca remontu i życzę Ci zdrowia!
-
Gość: Buba, *.adsl.inetia.pl
2010/03/23 19:25:08
Tak to zazwyczaj bywa , że ze znajomymi wychodzimy jak Zabłocki na mydle.Najlepiej umówić się przed robotą na konkretną cenę.Ale gdybyś wiedziała że sie przewrócisz to byś się położyła...Prawda?Nie martw się to co robimy dobrego wraca do nas jako dobro. Tak sobie wymyśliłam. Może to naiwne ale dobrze robi na psychikę .Zmartwień mamy przecież dość.Powodzenia u doktora.Bądż dobrej myśli.Zajrze do ciebie za parę dni zeby zapytać o zdrówko.Pozdrowienia
-
marimala
2010/03/23 21:31:16
Bardzo udany sweter. Podziwiam jak Ty szybko robisz te wszystkie świetne ciuszki. Dużo zdrówka życzę i spokoju :*
-
2010/03/24 19:39:02
Znam faceta, który założyłby ten hardcorowy :D a powaznie, to lubię takie bez ekscesów, panowie chyba też.
Trzymaj się, to może tylko wiosna???
-
Gość: magnolia, *.adsl.proxad.net
2010/03/26 09:42:46
sweterek ladny taki prawdziwie meski ,a co do zdrowka to zycze Ci go wiele i moze te male perypetie zdrowotne to przez remontowe nerwy (dobrze ze juz koniec remontu )ale jest sliczny korytarz ,pozdrawiam magda
-
Gość: Basia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/26 15:01:25
Czy Pani ,z całym szacunkiem nie jest czasem hipohondrykiem?
-
2010/03/27 09:41:26
Ze zdrówkiem powiedzmy ,że jest dobrze.
Ogólnie mam wyniki dobre ,poza podwyższonym ciśnieniem w dolnej granicy i zwyrodnieniem kręgosłupa w odcinku piersiowym i skostnieniem więzadeł tylnych -stąd te bóle w klatce.Nie wspominam o krzyżu to mój odwieczny ból a po sprzątaniu...wiadomo.No cóż coraz starsza jestem a nie młodsza ,w średnim wieku ;0) więc coś tam zawsze będzie doskwierać.Całe szczęście to nie powikłanie po zapaleniu oskrzeli -czego się bałam ;0)

Basiu za każdym razem sobie powtarzam ,że to moje wymysły ,do lekarza chodzę rzadko już na prawdę musi mi coś doskwierać ,wychodzę z tego założenia ,że zawsze coś tam potrafią znaleźć więc po co?

DZIĘKUJĘ ZA WASZĄ TROSKĘ
-
2010/04/05 10:51:37
zapraszam do siebie na candy !!

Ewa

czarownica71.blogspot.com/2010/04/niegrzeczne-candy.html