O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Blog > Komentarze do wpisu
Znak.

Daję znak życia.

Święta minęły ...nawet nie wiem kiedy?

Nie zdążyłam ich poczuć ,i złożyć życzeń ,ale pisanki były i to też te najprostsze ,malowane jaja w cebuli ,a potem drapane-takie lubię najbardziej.


Florka też dała swój upust artystyczny i w drapaniu i malowaniu. Ostatnio nawet wyżywa się na pewnym programie graficznym i zważywszy na to ,że sama do wszystkiego dochodzi ( jak mama), to chyba całkiem nieźle sobie radzi

 

A co było przyczyną milczenia?..... a było ich kilka.

Po pierwsze do końca zostały obsadzone i zamontowane drzwi i musiałam wysprzątać mieszkanie do końca ,więc i podłogi wypastowałam.

Drzwi niestety są do reklamacji bo okazało się ,że w niektórych miejscach źle naklejona jest okleina i są bomble .

Poza tym nie mozna drzwi wyregulować wrrr ... latają w ościerznicy,klapią, mają za duże luzy...jestem zła ,to już stare były lepsze!

Po drugie majster przyszedł z jelitówką więc ja i Florka momentalnie załapalyśmy i tak zaczęłysmy Wielki Tydzień .

Nicowało nas przez 3 dni ,a ja dodatkowo miałam temperaturę powyżej 38 stopni.

Pod koniec tygodnia ,kiedy to Małż miał dopomóc w zakupach itp. jego pokarało i od piątku on leżał i błagał o litość.

Tak nas zastały święta ...jelitówka odeszła za to Florka zaczęła kaszleć ...normalnie masakra jakaś, wszystkie plagi egipskie wiszą nad moim domem.


Robótkowo więc niewiele, siedzę  i  od czasu do czasu dłubię same elementy:

na sukienkę

na bluzkę

Na projekt ślubny ,ale o nim opowiem chyba na nowym blogu ;0) noszę się z zamiarem przeniesienia.

 

I miało być jeszcze jedno ponczo męskie

 

Kolor pięknego brązu kawy mocca ,taki ciemny, prawdziwej gorzkiej czekolady ...niestety Pan zrezygnował....a ja zostałam z kolejnym nadprogramowym kilogramem włóczki ;0(

Teraz się zastanawiam czy w ogóle je kończyć i wystawić na sprzedaż czy po prostu spruć?

Nie wiem może z włóczki zrobić jakiś krótki płaszczyk?

Tylko jaki?

Potrzebowałabym nawet taki ,a kolor jak najbardziej by mi odpowiadał.

A na koniec taki wiosenny optymistyczny akcent .... pierwsze truskawki ....pachnące i słodkie....kiedy będzie w końcu ten czerwiec?

środa, 07 kwietnia 2010, maosia1

Polecane wpisy

  • Podsumowanie.

    Tytuł zapowiada pewne zmiany i zakończenie pewnego etapu. Za mną miesiąc diety, straciłam w sumie 6kg i wczoraj już "obcy " zauważyli ;0) Dzisiaj zmierzyłam się

  • Sukienka.

    Tak ,tak zgadza się sukienka została skończona w niedzielę ,tak że jedna z bitw została wygrana. Nici to "Maxi" i inne resztki jakichś kolorowych kordonków ,szy

  • Walczę!

    Na samym początku bardzo chcę wszystkim podziękować ,za wpisy ,za dzielenie się swoimi dietowymi doświadczeniami i za ogromne wsparcie. To dzięki WAM nadal walc

Komentarze
Gość: buba, *.adsl.inetia.pl
2010/04/07 20:07:54
No nareszcie się odezwałaś.Współczuję tych paskudnych przypadłości Tobie i Florce.
Mam mimo wszystko nadzieję ze Twoje święta były udane.Już kwitną fiołki.Co do reklamacji- również mam przykre doświadczenia.W zeszłym roku kupiłam meble do stołowego,Jak sama nazwa wskazuje w pokoju stołowym najważniejszy jest stół. Tyle że nie może stać na trzech nogach.A mój stał dobry miesiąc wsparty z jednej strony na kartonach.Plusik=reklamacja zakończyła sie pozytywnie czego i Tobie życzę.Pa pa.
-
Gość: artesanka, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/04/08 15:21:53
Bardzo jestem ciekawa połączenia tych elementów na sukienkę - mam zrobionych sporo małych motywów okrągłych i szukam inspiracji jak je połączyć.