|
Archiwum
Zakładki:
DZIANA MAFIA
FORA ROBÓTKOWE
JAK ZROBIĆ?
MOJE ALBUMY
SMAKOWICIE
TU ZAGLĄDAM
WZORCOWNIA
WZORY I MODELE
ZAPĘTLONE BLOGI
ZAPYTANIA DO MNIE:
mao7@o2.pl
![]()
|
wtorek, 09 lutego 2010
Tęczowe "Noro".
Chustę zrobiłam dosyć szybko , zważywszy na fakt ,że robiłam ją dwukrotnie ,ale czekało ją jeszcze tradycyjnie blokowanie
A potem gotową sesja fotograficzna. Dane techniczne : Włóczka "Noro" Kureyon Sock , kolor s180 , druty 3,75 Knit Pro włóczka ma 420m/100g i zużyłam cały motek , wymiary chusty 180cmx80cm(wysokość)
Szal powoli się robi ,powoli ,bo mam na głowie Florkę ... chorą .... tak że łyżwy ma na razie z głowy. Kaszle tak że szkoda gadać . Dzisiaj bawiła się w reportera i tu dowód ,że szal się robi ;0) ...z doskoku ,między jednym syropem ,a drugim ,piciem ,jedzeniem ,graniem w gry planszowe ,przytulaniem ,pocieszaniem .... tak że nie wiem kiedy się skończy ,ale czy to ważne? Najważniejsze moje bidulki , a szal jak będzie to pokaże się światu prędzej czy później ;0)
niedziela, 07 lutego 2010
Drutuję.
Przerabiam swoje nagromadzone włóczki ,powoli i systematycznie ,tylko nie widę ubywania ,bo jak jedne znikają , to mam kolejne na ich miejsce .... dokupiłam więc kolejny karton do ich przechowywania ;0) Na drucie znalazła się włóczka "Noro" -wreszcie przyszedł czas na chustę ,bo z tą myślą została nabyta. Kolory układają się bajecznie ,w żadne tam placki tylko pięknie przechodzą jeden w drugi. No chusta byłaby już skończona gdyby nie to ,że przy ostatnich 4 rzędach okazało się,że jej zabraknie ;0( Robiłam chyba za luźno ,więc sprułam całość ,wzięłam cieńsze druty i robię od początku. Na druty nabrałam też szaro-brązową "Fonsecę" ,będzie z niej oczywiście szal. Tylko nie tak szybko ,bo ma być na prawdę duuuży ...i już widzę ,że nie starczy włóczki muszę domówić . Zanim przerobię te motki co mam na pewno dojdą już brakujące Nazwałam go "Golden Leaves"
W sobotę byliśmy na lodowisku. Florka już się nie mogła doczekać kiedy pojedzie . Ja w charakterze obserwatora i paparazzi ( niestety tylko z komórką i przez szybę). Flora z tatą ruszyła na lód. Najpierw mój szanowny musiał złapać pion ,wywinąć parę niekontrolowanych tulupów ,by przypomnieć sobie jak to było .... no kiedyś.... Potem oddałam moje dziecko pod opiekę. No i fajnie na lodowisku ... tak jej się wydawało ,jak wyszła na taflę to okazało się ,że to nie takie łatwe i nie panuje nad własnymi członkami ...skończyło się rykiem i 30 minut nie można było oderwać jej od bandy ;0)
Potem przeszłyśmy na drugą taflę lodowiska ,tam okazało się,że właśnie zaczyna się szkółka jazdy dla dzieci ... całe hokejowe lodowisko dla nich ,bez szalejących dorosłych ..bomba! Oddałam ją pod fachową opiekę i po 15 minutach moje dziewczę przespacerowało się przez środek tafli z Panią ...CUD ! Uśmiech na twarzy i ...no cóż trzeba było zapisać na kurs ;0) ,następne zajęcia w środę i pewnie muszę gdzieś zakupić używane figurówki ,bo musi mieć swoje ;0(.
piątek, 05 lutego 2010
Tunika Shiny.
Wreszcie moja tunika doczekała się dokończenia i wszycia rękawów oraz pokazania światu ...hmm trochę to trwało. Wzór....właściwie to wzoru nie ma ;0) jest robiona ściegiem gładkim i wykańczana ściegiem francuzkim. Tak założyłam, bo nitka ma dodatek włosa poliamidowego ,który błyszczy w każdym świetle stąd to shiny,że każdy wzór na tym zginie , więc szkoda było mojej pracy.Prostota w tym wypadku dla mnie była najlepsza. Rękaw sięga mi za łokieć ma jakieś 39-40cm od ramienia ,tak akurat do długich mitenek ;0) Długość tuniki 85 cm ,nitka to "Sonia Shiny" niecałe 300g druty 3,5 Addi Tu może bardziej widać to połyskiwanie. a tu w kilku pozostałych ujęciach
No i jak dało się już zauważyć na zdjeciach , uwiłam sobie do tej tuniki naszyjnik. Marzył mi się taki na bogato ,wypasiony ... dużo i błyszcząco ...wyszło jak wyszło myślę ,że do tuniki pasuje ;0)
a po śliczną biżuterię zapisuję się w kolejkę na Candy do Sunflower
http://bizuteriasunflower.blox.pl/2010/02/Moje-piersze-Candy.html#ListaKomentarzy
środa, 03 lutego 2010
Śmietankowa dama.
Bord został wszyty ,szal namoczony i przypięty szpilkami do blokowania.W takim stanie został do wyschnięcia ;0)
Aż w końcu ukazał się w całej krasie i wymiarze 75cmx180cm , prezentuje się tak:
Włóczka to "Angora de luxe" druty 4,5 Addi , dostępna jest w e-dziewiarce i mnie zachwyciła szal jest strasznie przytulaśny.
Wzór szala oczywiście pochodzi z tej książki
I wszystkie te wzory są piekne, i wszystkie szale chciałabym wydziergać ;0) Szczegóły wzoru umieściłam w zakładce WZORCOWNIA -szukajcie na samym końcu albumu Zdjęcia pod spodem są podpisane ...he ,he odkryłam nową przydatną rzecz , teraz będę podpisywać schematy w albumie,żeby było łatwiej je znaleźć ;0)
poniedziałek, 01 lutego 2010
Kolejne 100 elementów.
Zacznę znowu od wyróżnień.Ten oto solidny pakiet Dostalam od :
http://robotkidehajola.blog.onet.pl/
Bardzo mi miło i cieszę sie ,ze do mnie zaglądacie DZIEKUJĘ A teraz troszkę o dzianiu. Poprzednio było drutowo teraz szydełkowo. Wydziergałam kolejnych 100 elementów ,tym razem nowego typu, łącząc to w takową całość:
Włóczka to czekoladowa "Kalinka" szydełko 3mm Addi, zużyłam jakieś 250g Na drucie zaś bord -wszywa się więc szal będzie blokowany... niedługo ;0) i mam nadzieję ,że ukaże się w całej okazałości.
A rodzinnie ...cóż... u nas już po feriach. Florka po rannym kryzysie udała się do przedszkola ,pies szczęśliwy bo ostatnie dni spędził w takich oto czeluściach ;0)
Tak dobrze widzicie to szafa,okazało się bowiem, że Tofik boi się gry "Wyścigi Konne" ( a jakże by inaczaj), w którą namiętnie Florka tłucze. Chyba przerażają go te dźwięki ,więc zaszywa się właśnie w szafie i siedzi tam pół dnia. Za to dzisiaj na poranny sapcer z rzeczonym czworonogiem zabrałam aparat ,bo krajobraz za oknem był malowniczy i nie mogłam sobie odpuścić by tego nie uwiecznić i radości zadowolonego psa o poranku ... bezcenne ;0) i jak go potem suszarką nie suszyć ?
Na koniec w starym aparacie jeszcze odkryłam zdjęcia naszej szopki uwiecznionej podczas świątecznego spaceru na starówce he ,he rychło w czas ;0)
czwartek, 28 stycznia 2010
Drutowe szale.
Swój wpis zacznę od podziękowań za kolejne wyróżnienia Bardzo Dziękuję Piumie za ten cały pakiet wyróżnień : oraz Pyzi ,która robi niesamowite zabawki ( i nie tylko) na drutach
http://pyzia-pyziulka.blogspot.com/ za te wyróżnienia :
A co u mnie w kwestii przerabiania sterty zakupionych włóczek? No więc pracowicie przerabiam ;0) Na pierwszy ogień poszły szale "Gipsy"
Miały być w dwóch wersjach kolorystycznych i jak widać są! Pierwszy wykonany jest z podwójnej "Sasanki" druty 3,5 Addi ma wymiary : 45cmx200cm
Drugi to przerobiona "Sonia Softi" i kwiatki z podwójnej "Sasanki" druty 3,5 Addi ten ma wymiary 40cmx196cm
Jak już jestem przy drutach to pokażę jeszcze markery wykonane na zamówienie . Mam nadzieję ,ze spodobają się i przydadzą nowej właścicielce ;0)
Próbowałam sobie też poskałdać taki wypasiony wisior do tuniki .... Poległam ,spakowałam wszystko do pudełka i schowałam. Po prostu nic mi się nie podobało ...nie do końca było to czego oczekiwałam ,odłożyłam więc i poczekam na wenę ;0) Tunika i tak nadal nie ma rękawów. Sprułam poprzednie, bo wydawały mi się za wąskie i zrobiłam nowe. Znowu doszłam do pach...a może i nie bo myślę czy nie zrobić dłuższych ... Myślę i dziergam szale. Na drutach mam estoński z Angory -ładnie wychodzi ,a włóczka wprost idealna na szal ,miękka ,puchata ,przytulna...
piątek, 22 stycznia 2010
Marzenie Flory.
Jutro jedziemy po córcię do dziadków -tęskni ... i ja też ;0) Wyjazdowo, więc pewnie z robotą nie nadgonię i sweter dla mnie musi poczekać. Jak tunika ,która ma rękawy do pach i się skończyć nie chce. Pewie dlatego ,że kręcę nosem i nie za bardzo mi się podoba. Nie miałam koncepcji i tak robiłam bez przekonania od samego początku. Teraz okazuje się ,że chyba zrobiłam za krótką ,a pruć nie mam zamiaru. Rozwazam wyciągnięcie nitki i zrobienie jej w dół ipewnie da się ,bo robiłam ściegiem gładkim tylko zapału mi brakuje ot co ;0)
Może jak pozszywam, przymierzę i doszyję rękawy spodoba mi się w całości..hmmm...na destrukcję zawsze jest czas. ~~~~ Miałam napisać o marzeniu Florki .... Dwa dni temu dzwoni moje dziewczę i mówi: - mamo możesz mi przywieźć moją skarbonkę? -po co ci córciu skarbonka? -bo z wujkiem chcę policzyć pieniązki czy mi na konika wystarczy. Myślę jakiego konika u diabła moje dziecko wypatrzyło w zabawkowym ...pewnie jakiś od Barbie albo co. Więc grzecznie pytam: -córeczko a jakiego konika ty widziałaś i chcesz? -no takiego żywego ,prawdziwego konika! Normalnie zaniemówiłam przy telefonie ,koparka mi spadła i ...zaczęło się tłumaczenie : że za duży ,że to miasto nie wieś ,że się nie trzyma koni na podwórku itd itp. Efekt był taki ,ze dziecko prawie płakało i chciało mieszkać na wsi ,co prawda wspomniałam jej ,że jak będzie duza to może tam zamieszkać i mieć konika. Stwierdziła: dobrze mamo to jak będę miała 11 lat to się tam przeprowadzę ,a będziesz mnie czasem odwiedzać? Obiecałam solennie odwiedziny i że zapiszę ją na jazdę konną w mieście póki co. Florkę to nie nęci ,bo żekła: Ja tak nie chcę, ja się chcę opiekować konikiem. No na to, to trochę za mała ,by w stajni pomagać ,ale nie zaszkodzi zapytać przy okazji ;0) Zatem dalsza część dyskusji przebiegała mniej więcej tak: - dziecko ,ale konika trzeba poić ,czesać ,wyrzucać kupy ze stajni, to ciężka praca ,zastanowimy się nad tym. -mamo ty się nie zastanawiaj tylko mnie zapisz ,to najlepsze na świecie wywalać kupy konia! Rany i co ja sie mam z tą moją małą koniarą!? No nie mam już obrzydliwszych argumentów na NIE. Na drugi dzień skoro świt moje dziecko znowu dzwoni: -Cześć mamo ,to może kupicie mi kucyka jest mniejszy od konia? Uwierzci mi padłam przy tym telefonie nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać ;0))) Na razie kupiłam jej kalendarz z konikami ,na ścianie jeszcze znajdzie się miejsce na parę obrazków ,które zapewne kupi przy byle jakiej okazji. Posiadanie żywego konia nie wchodzi w grę - no to marzenie niestety póki co nie do spełnienia. Trzeba będzie pomyśleć nad jakąś agroturystyką gdzie mają konie ,niech wstaje skoro świt i je oporządza może wtedy jej przejdzie ;0) A na dworze dalej mrozi ,za to za oknem pięknie i świeci słońce ..tak więc miłego dnia wszystkim życzę.
czwartek, 21 stycznia 2010
Wypadałoby napisać.
Nie ma dziecka w domu ,a ja jakoś nie za bardzo mam czas na robótki. Do południa trzeba ogarnąć dom ,obiad przygotować,zakupy,spacery z psem ... skorzystać ze świętego spokoju w domu i pobuszować po necie, przeciez jest tyle wciągajacych blogów ;0) Po południu a to kino z Małżem ,a to dobry film i winko ,albo wspólne zakupy i czas leeeci. Ale coś tam dłubię tylko powoli przybywa. ~~~~ W poniedziałek wybrałam się po włóczkę do miasta( to już choroba) i przy okazji udało nam się spotkać z Pyzią ...pierwsze koty za płoty ...bardzo sympatyczne spotkanko i mam nadzieję ,ze po feriach uda nam sie umówić jakąś sobotę jeszcze wspólnie z Hanią ( Haniu pozdrawiam ;0)) Musiałam iść po tą włóczkę ,bo zachciało mi się tego pięknego sweterka wydzierganego właśnie przez Hanię http://lifeisastitch.blogspot.com/ Właściwej włóczki nie miałam, a od dawna marzyłam o "Kashmirze" Zielona "Sonia softi" została zakupiona z myślą o szalu "Gipsy" muszę zrobić dwa : rudo-brązowy i zielono -żółty więc robią się. Oprócz tego robi się jeszcze z 5 innych rzeczy i jak zwykle nie mam miejsca, by wcisnąć sweter dla siebie ;0( Tak więc włożyłam włóczkę w kolejny karton i czekam aż się zluźnię. Matko Małż wyprowadzi mnie z domu z tym majdanem .... bo żeby było śmieszniej dotarła jeszcze paczka z e-dziewiarki . Włóczki z przeznaczeniem na szale oczywiście ,granatowa "Begonia" na strój kąpielowy. Jak otworzyłam pudełko to dopiero dotarło do mnie ,że to motki 50g i jeden to za mało..gdzie ja miałam głowę?
Przyszła też paczka z Allegro... no nie mogłam się oprzeć i nie mam sprecyzowanego planu co do nich. To bordowe cieniowane cudeńko pasuje mi znowu na piękny .... szal ... profilaktycznie zamowiłam 4 motki więc może jednak przeznaczę go na coś innego. A na ten melanż z fioletem nie mam pomysłu ..ale czyż nie piękny ? ;0)
Teraz podstawowe pytanie: "KIEDY JA TO PRZEROBIĘ?" Na koniec wpisu Flora w swoim boleku.
Bardzo je lubi ,niestety moim błędem było połączenie Szenili z "Sasanką" strasznie się mechaci ,ale obiecałam ,że zrobię jej jeszcze jedno jasne ...hmm tylko kiedy?
czwartek, 14 stycznia 2010
Narzutka i ponczo.
Dzisiaj będzie w końcu szydełkowo ,bo ostatnio nic jakoś nie pokazywałam ,ale też jakoś nie miałam czasu ,ciągle zabiegana i nie było nawet jak przysiąść ,a wieczorami to padałam na szanowne pyszczycho i tylko dla spokojności sumienia machałam po 20 rządków ,albo 3-4 elementy. Jednakże dzięki temu powoli realizuje się zamówienie dla Bernadett ( pozdrawiam bo wiem ,że zagląda) Powstało na początek ponczo tulipanowe z 200g "Sonaty" szydełko 3,5mm. Wzór jest znany ,tym razem jednak uległ małej modyfikacji dodałam jeszcze jeden rząd tulipanów żeby było trochę dłuższe.
Druga rzecz to ponczo, zrobione jest z 250g "Kalinki" szydełko 3mm Addi. Ponczo jest w kształcie kwadratu składa się ze 104 elementów ,kolor to taki złoty beż.
wtorek, 12 stycznia 2010
Dzień Babci.
Z zimowej aury radość ma i Florka i Tofik jak widać na załączonym obrazku.
Niestety psa po każdym spacerze muszę suszyć suszarką ,bo na łapkach po sam brzuch ma normalnie bąbki z lodu ,trzęsie się cały z zimna więc muszę to szybko rozpuścić ciepłym powietrzem. Na szczęście to lubi i stoi spokojnie więc nie ma traumy ,ale co razem z Florką poszaleją to ich ;0) Ktoś musi mieć radość z zimy. Moje auto stoi dalej zagrzebane na podwórku.Dzisiaj do przedszkola musiałyśmy z babcia udać się na piechotę ,to jakieś 3km , a może i więcej ,no nie ważne . Wzięłyśmy sanki i powędrowałyśmy ,a w powrotnej drodze Florkę ciagnęłyśmy na zmianę ,ale miała radochę ,bo prawie całą drogę jechała dzięki nie odśnieżonym chodnikom - w mieście normalnie Armagedon ! Babci przedstawienie się podobało i niespodzianki też. Była dumna ze swojej wnuczki ,bo recytowała głośno i wyraźnie. Najważniejsze ,że dzień był udany!
Jutro moje dziecię z babcią jedzie pociągiem -pierwszy raz w życiu-na ferie do Malborka . Moi rodzice odbiorą ją z dworca ,cała rodzina w gotowości ;0) Dzisiaj całe popołudnie się pakuje, nie może się doczekać podróży pociągiem ;0) No i na koniec moja Orientalna Księżniczka w kreacji karnawałowej
|