O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Kategorie: Wszystkie | BIŻUTERIA | DRUTY | SZYDEŁKO | TECHNIKA | WZORY-opisy
RSS
piątek, 27 lutego 2009
Nie do końca leniwie ;0)

Szybko minął mi tydzień bez Flory .Jutro jadę po moje dziecko!!!

Robótkowo jednak nie do końca się leniłam i udało mi się skonczyć kilka robótek.

Dzisiaj na szybko bluzka ze znanych elementów tym razem złoty "Frize" szydełka 2,5mm i 3mm

 

r.złota kopia

Udało mi się skończyć jeszcze jednego" zombiaka koszykowego  "w postaci bluzki ;0) ,ale muszę cyknąć fotki i je obrobić  ,oraz chustę .

Zdjęcia w przyszłym tygodniu.

Reszta robótek czeka na luźniejszy czas ,bo znów muszę zrobić kolejne ,pilne zamówienia.

No i jeszcze partia spódniczek ;0) ,które szukają swoich właścicielek.

 

 

r.cerwona kopia
r.czko.turk.kopia
r.bordo kopia
środa, 25 lutego 2009
A w domu pusto...

Flora u dziadków spędza radośnie czas.

Przynajmniej nie lata co chwilę do kalendarza i nie pyta kiedy następny dzień będzie, by przesunać kratkę. Nie może się doczekać nowego Tofika.Potem i tak większość obowiazków spadnie na mnie.

A w domu cicho i pusto ... smutno mi, bo ani szczebioczącej Florki nie ma ,ani mojego kudłatego Toficzka.

Czasami się łapie na tym ,że wstaję i idę zobaczyć co dziecko robi w drugim pokoju ,bo cicho ;0)

Zamiast ten czas wykorzystać na dokończenie starych robótek to ja oczywiście wzięłam się za głupoty...a może jednak nie głupoty?

W końcu obiecałam dziecku niespodziankę i mam nadzieję ,że jej się spodoba ,bo przecież o tym marzyła ;0)

 Jak to mała dziewczynka ( i nie tylko przekonałam się o tym jak wrzucilam w wyszukiwarkę hasło ), jest fanką Hello Kitty ,to taki "dziewczyński" gadżet więc myślę ,że mama  i tym razem stanęła na wysokości zadania ;0)

 

HelloKitty
HelloKitty1
HelloKitty2
wtorek, 24 lutego 2009
na fali "Brzyduli"

Nie spodziewałam się tego magicznego ,serialowego szału ...słowo "Brzydula" wzbudza wielkie zainteresowanie.

A ja nie oglądam tego serialu i potem cieżko jest mi odwzorować ,muszę się posiłkować własną wyobraźnią i niezbyt poglądowymi kadrami z filmu.

Ostatnio dostaje zapytania w stylu :" Czy zrobi mi pani identyczną narzutkę jak w serialu ,w tych samych kolorach?"

Pytam: właściwie to w jakich kolorach? Przecież każdy monitor może mieć inne barwy?

Panie wymiękają przy żądaniu proszę podać nazwę włóczki i numery kolorów ;0))) He ,he wiadomo ,że nie realne do spełnienia,bo skąd mają to wiedzieć napiszą do producenta serialu ,skąd to wytrzasnął? Jak ma być identyczna to muszę to wiedzieć i na głupkowate pytania odpowiadać.

Wzięłam się na sposób i każę im kupić włóczkę w kolorze, który im odpowiada i przysłać to zrobię.

90% wymięka ,nie chce im się po pasmanteriach biegać i szukać, to zajmuję przecież trochę czasu.Nie wspomnę o kiepskim zaopatrzeniu i czasami braku pasmanteri w okolicy.Ja też nie mam hurtowni w domu i włóczek na wszystkie fanaberie i potem jeszcze usłyszę ,że to nie taki kolor.

A tak kupi ,przyśle to zrobię jak nie ...to ja mam co robić :0)

A tu kolejna odsłona "Brzyduli" , tym razem jest to ponczo ,powstało z resztek fioletowo-szaro -bordowych włóczek szydełko 5mm

 

ponczo brzydula kopia

Teraz w ramach porządków chyba wezmę się za ponczo w brązach i zieleniach :0) ,będzie miejsce na nowe składowanie włóczek.

A tu seria spódniczek,które robiłam do Galerii,tam nie zdążyły się sprzedać . Ja już znalazłam dla nich właścicielki ;0)

Włóczka "Peonia" szydełko 3mm

 

spódniczka Black kopia
7
8
sobota, 21 lutego 2009
Nasz mały Tofik.

No nie mogłam się powstrzymać ,musiałam napisać, gdy dostałam maila od Pani Izy ,gdzie przysłała nam zdjęcia naszego małego Toficzka.

 

Zmiana rozmiarubello gisel
Zmiana rozmiarubello gisel 2

 

Pokochaliśmy go już od pierwszego wejrzenia !!! Jest CUUDNY!!! Zaliczka wpłacona ,niech nam rośnie zdrowo!

Napisała nam  o nim tak:

"Toffik jest wierną kopią tatusia.Piękna linia grzbietu idealne pigmentowanie czyli wybarwienie.Piękne kątowanie tylnich łapek ,super włos na łapkach ,jak będziecie dbali o te łapki to stworzycie mu piękne słupki co jest bardzo pożądane na wystawach .Ładne ciężkie uszko klapnięte nie sterczące ."

A tutaj tatuś -Bello -z panią Izą na wystawie he ,he przystojniak ;0)

 

Zmiana rozmiaruring
19:59, maosia1
Link Komentarze (9) »
piątek, 20 lutego 2009
Zielone Ananasy !

Zrobiłam kolejną wiosenną narzutkę :0)

Coś się na nich ostatnio zafiksowałam .Moje chęci robótkowe krąża gdzieś koło chust ,narzutek i poncza.

Tym razem trochę inny model ,z karczkiem i wzorem ananasów na dole, ładnie się układa i wygodna bo z koła ,nie lubię takich krępujacych ruchy .

Tym razem włóczka "Peonia " szydełko 3mm zużyłam jakieś 12dag włóczki .

w ananasy

 

 No i jeszcze jedna chusta z "Sasanki" w kolorze czekoladowym

chusta_czekoladowa

 

Teraz planuję inne modele chust ! Ciekawe co z planów wyjdzie ,bo plany to jedno, a życie drugie :0)

Z kosza wysypują się pozaczynane robótki -nie ma kto ich skończyć - a ja zaczynam kolejne ,bo"coś" akurat mi się spodobało innego ,albo przez przypadek natknęłam się na fajną rzecz w necie i koniecznie muszę spróbować ja zrobić!

Mam nadzieję ,że w przyszłym tygodniu pokończę choć kilka rzeczy ,bo wywożę mojego "Nietoperza" do dziadków na tydzień.

czwartek, 19 lutego 2009
Poczta Polska

Po pierwsze poradziłam sobie z ograniczeniem załączników za pomocą Slide.Trochę to trwało zanim zatrybiłam gdzie są odpowiednie kody ,ale teraz śmiało mogę załączać zdjęcia nie martwiąc się o to ,że MB zaczyna mi brakować.

Po drugie nie mogę narzekać na obsługę Poczty Polskiej ;0) .

Wiem ,że Dagmara ma cięgle problemy z dostarczaniem jej przesyłek i odbieraniem awizo ,które w czarodziejski sposób nagle pojawiają się w jej skrzynce i to najlepiej z kilku dni.

Zauważyłam ,że takie problemy są zawsze na rejonach w dużych blokowiskach.U mnie na szczęście pobudowano bloki góra 4 piętrowe i chyba to mnie ratuje.Zresztą mój listonosz zawsze do mnie przychodzi , dzwoni domofonem i uprzedza ,że zostawia awizo ,bo przesyłka była np.duża i nie miał miejsca w torbie ;0) i kto by pomyślał?

Do czego zmierzam? Do tego ,że dotarła do mnie dzisiaj paczka i to wcale nie 2 kłębki "Luny" ,której dotachać nie może listonosz u Dagmary tylko taka:

 

1

 Tak nie mylicie się- to jest karton od monitora komputerowego ;0))) i żadnego awizo nie było.

Teraz Dagmara mnie znienawidzi ,że u mnie w dzielnicy tak piknie poczta działa.

Dotarła przesyłka od Desika ,wczoraj nadana w godzinach późno popołudniowych, a co zawiera?

 

2

Prezent od Ani w postaci manekina juppii ;0), mam w końcu coś człekokształtnego!

Nie sprzedane spódniczki ,szale i inne drobiazgi z Galerii trzeba będzie wystawić na Allegro.

No i to co tygryski lubią najbardziej dostawa włóczek z Rumento ! W kolorystyce brązowo- czarno -bordowo-śliwkowo -białej.Jakieś 4 kg wszystkiego razem.

 

4

5
3

Na szybko odziałam manekina w dopiero co skończoną ,jeszcze nie zblokowaną narzutkę ,którą klientka upatrzyła sobie w serialu "Brzydula".Manekin po złożeniu prezentuje się tak:

 

6
 
12:50, maosia1
Link Komentarze (7) »
wtorek, 17 lutego 2009
Week-end pod psem.

 Dziękuję Wszystkim za tyle ciepłych wpisów.

thanks

Nie miałam pojęcia ,że aż tyle osób podczytuje i smuci się losem naszego pieska.Smutno  i brakuje nam  Tofisia ,ja mam ciągle wyrzuty sumienia ,że go dałam uśpić.Mimo iż zasięgnęłam opini 3 niezależnych weterynarzy i hodowcy ze Związku Kynologicznego :0(

Flora najbardziej rozpacza wieczorem i rano ,że chce się przytulić do Tofika ,płacze żewnymi łzami.Wie ,że piesek był chory i musiał odejść ,ale tęsknota w serduszku pozostaje.

Trzy ostatnie dni spędziliśmy na poszukiwaniu nowego szczeniaka i jak się okazuje nie jest to sprawa łatwa.Znależliśmy już i białe i czarne w okolicy ,ale to nie Tofik - Florka ryczy ,że takiego nie chce ma być pieprz i sól.

Poszukiwania trwają nadal i jest w końcu piesek ...radość trwa krótko bo pies jest 500km od nas :0( 

W międzyczasie wysyłamy maile do hodowców i czekamy na odpowiedź liczymy na szczęście.

Wczoraj wieczorem dostałam odpowiedź od pani Izy ze Związku Kynologicznego ,że ma szczeniaka za krycie swoim psem.Jest odpowiedzialna za odbiory miotów i kojarzenie psów w sekcji sznaucerów .Wybierze nam zdrowego szczeniaka.Rozmawiałyśmy długo przez telefon ,czekam teraz na dane by przesłać zaliczkę.Florka odznacza  już dni do 17 marca ,bo piesek jest malutki ma dopiero 4 tygodnie więc musimy cierpliwie czekać.

Na 100% będe pewna jak przeleję zaliczkę ,że piesek będzie czekał tylko na nas.

Póki co Florka chodzi na czworaka ,szczeka i piszczy pod drzwiami już nie jest nietoperzem jest  teraz małymTofikiem :0)

 Robótkowo narzutki mało skomplikowana robota i dobrze ,bo nie miałam i tak głowy na rozgryzanie trudniejszych schematów.

Tradycyjnie włóczka "Malwa" szydełko 3,5mm czarna ,czerwona i zielona.

 

tulipanowa czarna
tulipanowa czerwona
tulipanowa zielona
 
 
A tu w kolorze brązowym wykonana trochę innym wzorem.Te wyżej mają w wzorku tulipany ta ma  tylko listki .
liściasta
 
 
W zastraszającym tempie kończy mi się miejsce na ładowanie nowych plików ,niedługo pewnie wykorzystam swój limit.
I co dalej? Mam przestać pisać bloga? Czy jest jakiś sposób na zwiększenie limitu? Czy muszę założyć nowy blog?
Może jakaś dobra dusza wie jak rozwiązać ten problem?
 
Starych zdjęć nie chcę kasować to jakaś tam historia i zawsze miło wrócić obejrzeć ,poczytać.Lubię blogi gdzie można oglądać zdjęcia .
 
Chyba ,że można ładować zdjęcia z innego serwera tak by były widoczne? Tylko z jakiego i jak?
 
POMOCY!!!

 

piątek, 13 lutego 2009
Krótko i smutno...

Dziękuję Wam wszystkim za tyle ciepłych słów i trzymanie kciuków za zdrowie Tofika.

Niestety choroba postępowała mimo leków ,wdała się martwica prawej strony noska ,zanik węchu i parę jeszcze innych spraw.... tak mi smutno , ale Tofik dzisiaj spokojnie zasną i od nas odszedł ... 

19:52, maosia1
Link Komentarze (19) »
czwartek, 12 lutego 2009
Z sercem.

Dziś w temtyce Walentynkowej mam do pokazania serduszka.

serduszka

ozdoba zrobiona specjalnie na okno i już przytwierdzona za pomocą masy wielokrotnego klejenia - super patent.

Gałązki wierzby rosochatej w wazonie też zostały obsypane pomiejszymi serduszkami słowem w domu jest miłośnie :0) możemy oczekiwać na

Święto Zakochanych.

 serca na wierzbie

W kwestiach zdrowotnych ,powoli idziemy do przodu -nietoperze niestety dalej harcują do późna w nocy ;0)

U Tofika natomiast bez zmian ,znoszę go ze schodów , bo sam nie zejdzie.Wydaje mi się ,że chyba trci też węch ,prawa strona nosa ( ta porażona) od kilku dni jest zupełnie sucha i tak posapuje dziwnie psiurek.

Długo węszy gdy zgubi kilka psich chrupek trzeba mu wręcz pod nos podtykać.

Przyszło mi do głowy by jechać do hodowcy i oddać mu Tofika ,niech dalej go leczy i ponosi koszty ,w ostatecznosci niech podejmie tragiczną decyzję uśpienia psa.

Pani po raz kolejny wystawia szczeniaki na Allegro mam nadzieję ,że ludzie będą mieli więcej szczęścia niż ja.

Mogę jej przesłać wiadomość lub zadzwonić i umówić się na oddanie pieska.Pod warunkiem ,że w ogóle będzie chciała rozmawiać!

Choć jak o tym myślę to ryczeć mi się chce i sama nie wiem czy byłabym w stanie to zrobić.

ja i tofik

Dla nas to na prawdę ogromny problem,póki co nie pracuję i jestem w domu ,ale zasiłek mi się skończył ,muszę się przekwalifikować i poszukać pracy w tych trudnych czasach.

Z jednej pensji wiecie jak jest ,to co wydziergam i sprzedam pochłaniają leki ( moje tarczycowe ,Florki ,bo często choruje i Tofika) i weterynarz .Tofik musi dostawać leki 3 x dziennie, musiałabym nie pracować by się nim zajmować.

On ma dopiero 6 miesięcy i jest na początku swojej drogi życiowej ,taka perspektywa 14 lat jest przerażająca.Nie wiem co mam robić?

środa, 11 lutego 2009
Chusta w kolorach jesieni.

Do kolekcji powstała jeszcze jedna chusta ,która czekała na dostawę włóczek ,ale powstała w dwa dni -to chyba i tak szybko.

Mam nadzieję ,że właścicielce się spodoba.Dzwoni dość często i pyta o postępy ;0) doczekać się nie może gotowca.

 Chusta w kolorach jesieni.

Osobiście to moje kolory i chusta przypadła mi do gustu...chyba na taką znajdę miejsce w swojej szafie ..he he... muszę zdublować dla siebie taką samą.

Poza tym jakoś moje myśli ostatnimi czasy znów krążą wokół chust ,odkopałam swoje zasoby i znalazłam co najmniej 10 wzorów ,którymi bym nie pogardziła :0).

Teraz muszę zajrzeć do przepastnych pudeł i zobaczyć czy mam materiał na owe "plany" -znając życie pewnie nie ,albo po jednym motku ,albo kolor nie ten,albo grubość włóczki nieodpowiednia.

Nadal czekam na mega pakę od Ani i powoli jestem zniecierpliwiona.Nie mogę zakupić nowych włóczek, bo tam w kartonie będzie ich chyba 5kg więc gdzie ja to upchnę?Poza tym trzeba to przerobić i zarobić na nowe szaleństwa ;0)

Co prawda mam jeszcze jedną wolną półke w kredensie :0) ,ale na moje możliwości to i tak mało.

Ha ,ale przypomniało mi się ,że właśnie mój "M" zamówił dla mnie witrynę narożną , a tam cała szafka dolna na razie będzie wolna ....hi ,hi i powinna być w tym tygodniu!

 

U Florki na szczęście nastąpiła poprawa ,co prawda ma antybiotyk jeszcze do 16 lutego ,a inchalacje jeszcze 14 dni ,ale się cieszy ,że nie ma zastrzyków!

 

Ale chyba będą nici z drugiego Balu Karnawałowego w jej Szkole Tańca ,na razie jej o tym nie przypominam ,zapomni i zniesie to bezboleśnie ;0) ,a dla mnie może dylemat złotej sukni przestanie istnieć.

 

Na razie walczę z nietoperzami w domu ;0) Flora oznajmiła ,że jest nietoperzem i o 3 w nocy kazała mi wymyślać zabawy ,bo jej się spać nie chce dlatego ,że nietoperze buszuja w nocy i będzie jedzonka szukać.

Zabrałam kołdrę,poszłam do drugiego pokoju i nietoperza zostawiłam samego.

Rano nie mogła sieę obudzić i usłyszałam złe warknięcie :"Zostaw mnie jestem nietoperzem ,a nietoperze śpią w dzień!"

Ja jej dam nietoperza!!! ;0)

 
1 , 2