O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Kategorie: Wszystkie | BIŻUTERIA | DRUTY | SZYDEŁKO | TECHNIKA | WZORY-opisy
RSS
piątek, 27 listopada 2009
Candy i coś na stół.

CANDY

Ponieważ ja i maszyna nie za bardzo się lubimy ,nie mam jakoś cierpliwości do szycia ...może jakbym miała nowocześniejszy sprzęt niż ten którym dysponuję...

...

...może, tylko się łudzę ,po prostu nie mam do tego serca i już!

Zawsze, ale to zawsze rozczulały mnie i zachwycały szmaciane Tildy ,króliczki ,kurki,ozdobne serduszka i puchate myszki ;0)

Postanowiłam zapisać się (po raz pierwszy )na candy, by taką Anielską Tildę zdobyć ,a może właśnie szczęście się do mnie usmiechnie i Tilda trafi do miasta Aniołów?

Liczę na to;0)

Tak więc zapraszam na Candy u Mkatarynki

 

http://mkatarynka-wmiedzyczasie.blogspot.com/

 

candy

 

A co u mnie?

Wyciągnęłam mój obrus na światło dzienne ,nie pamiętam kiedy go już zrobiłam ,ale w końcu doczekał się fotek.

Nitka "Maxi" szydełko 2,5mm zużyłam koło 450g.

Obrus ma nieregularny kształt ,skałda się z sześciokątów ,a stół ma średnicę 115cm.

 


Druga rzecz na stół to obrusik o wymiarach 60x60cm nitka "Hemera" w kolorze ecru szydełko 1,75 Tulip.

 

 

Ten powędrował do Ani -Desika

http://annakorszewska.blogspot.com/

wraz z chustą by poprawić jej humor w jesienne dni.;0)


Stół przykryłam więc coś jeszcze słodkiego by się przydało ;0)

Proponuję ciasto jogurtowe z owocami ,moje jest akurat z brzoskwiniami ,które zostały od naleśników serwowanych z twarożkiem waniliowym i brzoskwiniami ;0)

 

 

Składniki :

3 szklanki przesianej mąki tortowej

1 i 1/4 szklanki cukru

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki sody

1/4 łyżeczki soli

3 jajka

2/3 szklanki oleju

1 szklanka naturalnego jogurtu

1/2 szklanki mleka

1,5 szklanki dowolnych owoców sezonowych: truskawki, porzeczki, maliny, agrest, rabarbar, wiśnie, jabłka (większe owoce pokroić na mniejsze kawałki)

Kruszonka:

150g mąki (albo 100g mąki i 50 g wiórków kokosowych)

100 g cukru

80 g masła

1 cukier waniliowy

Przygotować blaszkę do pieczenie (klasyczną 40x25 cm): wysmarować ją masłem i posypać mąką.

Składniki na kruszonkę wsypać do miski i zagnieść kruszonkę. Powinna być dobrze połączona ale sypka.

Suche składniki ciasta: mąkę, cukier, proszek, sodę, sól wymieszać w jednej misce.

Mokre składniki połączyć w drugiej misce. Najpierw roztrzepać jajka, dodać jogurt i mleko, a na końcu olej.

Połączone mokre składniki, wlać do suchych, dobrze wymieszać. Ciasto przelać na przygotowaną blaszkę, wyrównać, posypać owocami i kruszonką.

Piec ok 40-45 minut w 180-200 stopniach (ja piekę w termoobiegu z dolną grzałką w 180 stopniach)

 

Zapewniam ,że ciasto jest pyyszne ,wilgotne i zawsze wychodzi, a nad Florką jak widać nie dało się zapanować ,ale to chyba najlepsza rekomendacja ,że smaczne ;0)))

czwartek, 26 listopada 2009
Golfiki i komin.

Po raz kolejny (chyba trzeci) zostałm wyróżniona "okiem na bloga"

oko na bloga

tym razem na mnie oko zawiesila Monika bardzo kreatywna osóbka ;0)

http://mmmordka.blogspot.com/

Moniko BARDZO DZIĘKUJĘ i przepraszem ,ze teraz dopiero ,gdzieś mi to rzeczywiście umknęło w komentarzach sorki.

Wyróżnienie dedykuję WSZYSTKIM.

 

Dzisiaj pokazuje zapowiadany golfik mój osobisty z "Puchatki" druty 4,5 Addi poszło jakieś 120g

 

no i zanim wstawiłam to zdjęcie powstał jeszcze jeden dziecięcy dla dziewczynki z resztek "Puchatki" druty też 4,5 Addi

 

Oprócz tego popełniłam jeszcze jeden "Komin" druty 3,5 Addi a włóczki nie wiem , bo to kartonowe zapasy bez banderolek ;0)

 

Chciałam jeszcze pokazać jak wyglada porządek w pokoju Florki ;)))

 

Słowem dziecko się bawi i dlaczego co dzień wieczorem słyszę :

"Mamo pomóż mi sprzątać ,bo jestem taaaka zmęczona" ?

19:09, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (5) »
wtorek, 24 listopada 2009
Drutowo.

Dzieję nadal na drutach ,jakoś szydełko tak sobie leży odłogiem ,cóż najwyraźniej pora teraz na druty... skoro już mam tak dobre.... ;0)

Ponczo męskie sobie powoli powstaje , to efekt dłubania z ostatnich 2 dni .

Ma taki apetyczny kolor ... hmm ... Tiramisu? albo może mokki z bitą śmietaną ?

;0)

 

Włóczka dotarła w piatek ,ale po drodze mniałm montowanie okapu ( niespodziewane ,małż kupił i zorganizował to wszystko poza moją wiedzą)

i wiadomo cały dzień spędziłam  przymusowo w kuchni na porządkowaniu i upychaniu rzeczy z wywalonej szafki.

Mam ich coraz mniej w kuchni i zaczynam naczynia rozdawać ,bo jakoś u mnie sie nie tłuką i przez lata nazbierało się tego zdecydowanie za dużo.

Florka od soboty ma dziwne objawy chorobowe ,nic właściwie jej nie jest ,ale dwa dni miała temperaturę koło 38 stopni w dzień -wieczorem wzrastała ,w nocy była rozgrzana jak piec.

Dzisiaj dla odmiany w nocy była zimna,przykrywałam ją kołdrą i jak zmierzyłam jej temperaturę miała 35,1 ,na noc nie podalam jej leku obniżajacego temperaturę ...hmm ...dziwne .

Na razie siedzi w domu i prowadzę obserwacje ,może to tzw. trzydniówka ,na chorą nie wygląda razem z Tofikiem chałupę roznoszą ;0)

Oprócz kawałka poncza powstały też oszukańce -całkiem przydatne szyjogrzeje ,kojarzą mi się z dzieciństwem.

Pierwszy no oczywiście dla mojej królewny, w kolorach różowiasto -fiolecikowych.

W kartonie leżały 2 motki 50g grubaśnej "Eskimo" na wszystko inne było jej za mało, a dla Florki w sam raz.

Użyłam drutów nr 6 Addi i zuzyłam całe 100g zostało tylko na jednego, małego ,prostego kwiatka z oczek łańcuszka :0)

Mam nadzieje ,że nie zgubi, bo mitenke malinową oczywiście gdzieś moje zdolne dziecię zostawiło - muszę dorobić nową ,stosowną włoczke już dokupiłam.

Drugi oszukaniec powstał na zamówienie mojej sąsiadki ,ma ładny  płaszcz z brzydką stójką ,którą trzeba przykryć ,wiec ten powstał z rozszerzanym golfem włóczka "Liwia" jakieś 130g druty 4,5 Addi.

Jest jeszcze trzeci ,tym razem dla mnie ,ale fotki nie cyknęłam ,jakaś pomroczność jasna mnie zaćmiła i zapomniałam ,więc ten pokażę przy następnej okazji.

 

No właśnie znowu ze mnie wylazł tłuczeń drogowy nie napisałam, że moją inspiracją był blog 2owieczki tam znalazłam "przepis" na golfiki -szyjogrzeje

http://2owieczki.blogspot.com/

 

Bardzo przepraszam już się poprawiłam ,ale ostatnio mam problem z myśleniem ,jakaś taka zakręcona jestem ,plecy mnie bolą i w ogóle myślę tylko o tym zeby przestało mnie boleć-odwieczny problem.

 

Poza tym dostałam TO miłe wyróżnienie

BARDZO DZIEKUJĘ

kreatywnie

od dwóch osób marimali i nitkowej_czarownicy mówię Wam zajrzyjcie ,bo tam są same cuuda

http://niteczkowo.blox.pl/html

rany te bombeczki ,choineczki ,muchomorki ... słodkie i piękne

http://gniazdko-marimala.blogspot.com/

a tu to juz w ogóle wymiękłam wszystko cudne i ze smakiem ,a misio mnie powalił - śliczniasty.

Florka już oczywiście pieje ,Że też chce takiego.

 

Ja tradycyjnie wyróżniam wszystkie blogi w zakładkach ;0) są kreatywne i twórcze.


A Was dziewczyny dołączam do moich zakładek i będę podglądać ... normalnie cuda macie.

17:26, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (7) »
piątek, 20 listopada 2009
Drugi sweter Tofika.

Tofikowa "szafa" zaczyna się rozrastać ;0))

Zrobiłam mu drugi sweterek i ten zdecydowanie jest lepszy ,troszkę luźniejszy, no i z wełny więc na pewno cieplejszy.

Korzystałam z tego samego schematu co przy poprzednim sweterku,druty 3,5 Addi ,ale zrobiłam szerszą plisę -półgolf przy dekolcie.

Nitki pod spodem tym razem prowadziłam po "mojemu"  wzór się nie ściaga jest elastyczny.

 

 

A pies no cóż nie wiem czy jest zadowolony ,ale nie szaleje po pokoju i nie ściąga sweterka ;0)

Na razie ma futro, na dworze ciepło więc w praktyce jeszcze nie był sprawdzony.

 

a tak wygląda właściciel ,prawdziwy obrońca ;0)

Ja jestem zadowolona , mi osobiście sweterek się podoba i jest z dowcipem ;0)

Na razie nie przewiduję więcej psiej garderoby ,wystarczy!

12:13, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (4) »
czwartek, 19 listopada 2009
Prawdziwie męska rzecz.

Stanęłam przed nowym wyzwaniem .

Tym razem zamówienie mam całkiem męskie.

Kiedy na początku w wiadomości przeczytałam ,że Pan nie może kupić poncza to się bardzo zdziwiłam.

Przecież wiele ich wykonałam na sprzedaz więc w czym problem?

No problem okazał się,że jest bo chodziło o odzienie męskie a nie ażurowe cacko dla Pań.

A że lubię szalone pomysły, to ochoczo na to przystalam .Zawsze tak jest rzucam się a potem ...mam małą zgrzewkę.

Mam wykonać takie oto ponczo rodem z westernu takie jakie nosił Clint Estwood tylko w wersji oczywiście nie tkanej a drucianej ;0)

Muszę zamówić włóczkę i rozrysować wzór i mam nadzieję ,że wszystko się pięknie uda.

Zastanawiam się jeszcze nad prowadzeniem nitek z tyłu robótki ...hmm ...nie chciałabym żeby za bardzo wisiały ,ale też nie chciałabym żeby wzór był mniej elastyczny jak poprowadzę oczko w oczko ... i masz babo placek...zaczyna się ;0)

A tak przy okazji to znalazłam jeszcze zdjęcia znanych Panów z polityki też w ponczach ;0)

i kto powiedział ,że ponczo to ubiór dla kobiet?

Wszystkim męskim osobnikom dziergającym dedykuję to zdjęcie -prawdziwy czas relaksu ;0)

i dodatkowa "broń" na akcję proszę jakie praktyczne he,he.

wtorek, 17 listopada 2009
Kwiatki ,kwiatulki ,kwiateczki.

Jak nie kwiatowe "Brzydule" to projekty składające się z setek kwiatków.

Najpierw trzeba było zrobić góóóórę kwiatków i poprzypinać ją do styropianu i zacząć je łączyć siatką .

Pokazywałam już "pracujący" obrazek.

Potem powoli zaczynały miejsca wypełniać się czarną pajęczyną

 

 

a na koniec trzeba było nadać temu ostateczny kształt , by w ostateczności do klientki powędrowało to:

 

 

Do tego projektu użyłam włóczek : "Frize" ,"Maxi","Kord" czarna baza jest zrobiona z "Kornelii" szydelko 1,75mm Tulip.

No to skończyłam i pochwaliłam się ;0)

Teraz czeka mnie jeszcze jedna kolorowa kiecka z kwiatków ,którą robiłam latem ,powtórka z rozrywki ,ale najpierw muszę złapać chęci i natchnienie ,póki co kwiatków mam DOŚĆ!!!

Na szczęście do lata jeszcze trochę czasu ;0)

poniedziałek, 16 listopada 2009
Rozdrobniłam się.

Przez ostatnie kilka dni zajmowałam się ot takimi tam drobiazgami,słowem rozdrobniłam się.

Wyrabiam zasoby włóczkowe ...choć niestety nie obyło się bez zakupu kolejnych motków ;0(

Musiałam zrobić kolejną "Brzydulę" w kolorystyce śliwkowo -bordowo -szarej.Tej już tu nie umieszczam ...bo....ile można!

Za to pokażę inne drobiazgi ,które powstały obok rzeczonej i znanej ,kwiatkowej kamizelki.

Mój "Surface" doczekał się do kompletu długaśnych mitenek i jestem z nich bardzo zadowolona ;0)

Włóczka jakaś ze starych zapasów ,cieżko nawet banderolkę rozczytać,mieszanka wełny i akrylu druty nr2

 

 

Zrobiłam również kolejną torebkę z płytą CD w środku ...hm zawsze te torebki budzą zainteresowanie w towarzystwie, chyba przez to połyskiwanie płyty.

Tym razem dziewczyna sie rozmyśliła i nie odebrała torebeczki wrr szkoda tylko mojego czasu ,ale nie ma tego złego zbliżają sie święta i czas Studniówek pewnie znajdzie chetną właścicielkę ;0)

Materiały: tasiemka satynowa ,2 płyty CD , włóczka "Peonia" szydełko 2,5mm

 

 

Kolejna zamówiona rzecz to kaszkiet z "Puchatki" szydełko 4,5mm miał być gładki i z malutkim daszkiem więc jest taki

 

Zrobiło się dzisiaj tak jakoś monohromatycznie ,zero kolorów więc na koniec akcen kolorowy.

Ukręciłam sobie swoje własne ,kolorowe markery -znaczniki ,bo do tej pory posiłkowałam sie kółkami od stanikowych ramiączek ;0)) teraz mam ładne biżuteryjne ..a co!? i w sumie mam ich 12 sztuk

 

19:27, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (2) »
piątek, 13 listopada 2009
Psie wdzianko.

Dzisiaj będzie o Tofiku.

To jego zapalenie gardła zmobilizowało mnie do zrobienia mu wreszcie gustownego sweterka.

Na szczęście psu po 4 zastrzyku przeszło ,znowu biega ,bawi się i kradnie zabawki Florce.Na słowo" na spacer "radośnie biegnie do drzwi powarkujac na nas z aprobatą.

A teraz o sweterku ,wiadomo pierwszy prototyp ... nie do końca udany ,zmieniłabym to i owo.Poza tym pokusiło mnie żeby od połowy wrabianych rąbów nitkę prowadzić pod spodem oczko w oczko, przez co wzór stał się mniej elastyczny

....no nie chciało mi się pruć ,bo ciekawa byłam efektu końcowego i czy wymiary będą pasować na Tofika.

Docelowo myślę o kolejnym sweterku i chyba wiem ... podkreślam słowo CHYBA ,bo jak zwykle w praktyce się okaże czy na prade wiedziałam...co mam poprawić.

Mam nadzieję ,że ten kolejny egzemplarz będzie bardziej udany.

Tu Tofik w prototypie z nogawki od getrów ;0)


Tu zaś w swoim nowym sweterku ...

 

i tak jest cały dziki najchętniej to by się w nim nie ruszał.

Sweterek powstał z resztek włóczek akrylowych , druty nr3 Addi

Kolejny już zaczęłam robić ,ale wydaje mi się ,że za szeroki ,a model jest niechętny do współpracy...zresztą kto lubi przymiarki ? ;0)

 


Schemat psiego sweterka umieściłam w zakładce WZORCOWNIA ,chętnych do ubrania czworonogów tam zapraszam ;0)

czwartek, 12 listopada 2009
Przepis na czapkę.

W odpowiedzi na wiele próźb o wzór na czapkę postanowiłam go zamieścić w swoim blogu dla wszystkich zainteresowanych.

 

Przepis na czapkę "Ilukudujkę"

Rozpoczynamy robótkę od mniejszych drutów - 3mm

Nabieramy 70- 80 oczek

1rząd- przerabiamy 1 oczko prawe , 1 pęczek( z 5 ,7 narzutów jak kto woli) , 1 oczko prawe, 1pęczek i tak do końca.

Owdwracamy robótkę i przerabiamy wszystkie oczka na prawo i łączymy robótkę w koło.

Dalej przerabiamy 10 rzędów oczkami prawymi .

Po 10 rzędzie dodajemy 10 oczek- tak żeby było  80-90 i zmieniamy druty na 3,5mm.

1rząd ( już z dodanymi oczkami) przerabiamy na prawo.

Potem wzorem : 2oczka razem na prawo ( pojedyncze przeciągnięcie), potem 5 oczek prawych , 1 narzut , 1 oczko prawe , 1 pęczek, 1 oczko prawe.I to jest cały  wzorek.

Zawsze zaczynamy od 2oczek razem na prawo i lecimy ten wzorek.

Kolejny rząd ( parzysty) przerabiamy wszystkie oczka na prawo. Czyli : 1rząd..wzorek( nieparzyste) 2rząd wszystkie na prawo( parzyste)

Jak będziemy mieć rządaną wysokość czapki ( ja miałam 10 pęczków czyli 20 rzędów wzorem)

zaczynamy odejmowanie.Wzór robimy tak samo tylko we wszystkich rzędach parzystych i nieparzystych zamykamy po 2 oczka na prawo dzięki temu będziemy mieć ładny równiutki skos.

Ostatnie 8oczek łapiemy igłą przeciągając nitkę i tak kończymy robótkę.

 

poniedziałek, 09 listopada 2009
Jesienna Kolekcja cd.

Znowu ,żeby nie robić tych kwiatków i łączyć ich na styropianie wzięłam się za przerywnik.

Kolekcja Jesienna wzbogaciła się o kolejne egzemplarze.

Czapka "Ilukudujka" tym razem w zieleni

 

Szliki kwiatowe ,które mogą służyć też jako pasek

 

i szal z kwiatowym brzegiem ,taki trochę Gipsy -cygański znaczy się ;0)

 

 

Praca nad elementami postępuje i ma się wreszczie ku końcowi. Niedługo będą zdjęcia.... i o ironio na starym aparacie, bo nowego jeszcze nie miałam czasu rozgryźć.

A teraz z domowego placu boju.

Florka ma na szczęście trochę lepsze wyniki , w czwartek jeszcze USG i powiem szczerze ,że zaczyna mnie wszystko już wkurzać w tej naszej słuzbie zdrowia.

Dzieciak po chorobie ,po antybiotykach ,ale seria badań ,wizyt itp. ,czekanie w kolejkach i to nie w jakiejś poczekalni dla dzieci zdrowych tylko pod drzwiami gdzie siedzą dorośli chorzy do lekarza ogólnego ..wrrr ..a ta zaczyna mi znowu kichać ,smarkać ...nie no normalnie debiliada...bo przywleka mi kolejne infekcje z przychodni.

Poza tym dzisiaj byłam u weterynarza z Tofikiem ,na odrobaczaniu.

Ostatnio nie chce nic jeść ,wydawało mi się,że też inaczej szczeka.

Małż się śmieje ,że wydziwiam jak pies może szczekać inaczej?

No i dzisiaj wyszło szydło z worka.Pies ma temperaturę i jest chory ,ma zapalenie gardła i powiększone migdały.

Bidak śpi w kąciku, dostał trzy zastrzyki i przez kilka dni będziemy jeździć do lekarza na szpryce -pies mnie chyba za to nienawidzi ;0(

 

13:06, maosia1
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2