O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Kategorie: Wszystkie | BIŻUTERIA | DRUTY | SZYDEŁKO | TECHNIKA | WZORY-opisy
RSS
wtorek, 29 grudnia 2009
Czapka z poprzecznym wzorem.

Dzisiaj umieszczam instruktarz do czapki z poprzecznym wzorem. Tak robiłam czapkę z "Padisah"

Na otok wzięłam prosty wzór składający się z małych warkoczyków i ściągacza 1x1.

Nabrałam 27 oczek i wzór robiłam następujaco :

oczko brzegowe ,4oczka prawe, 2oczka lewe ,potem ściągacz 1x1

( w sumie 13oczek zaczynałam i kończyłam oczkiem prawym)

i znowu 2 oczka lewe ,4 oczka prawe i oczko prawe, które będzie brzegowym jak odwrócimy robótkę.

Następne rzędy przerabiamy jak schodzą oczka  z drutu

Tylko w co drugim rzędzie krzyżujemy po 2 oczka warkoczyków brzegowych i tak przerabiamy wzór na rządany obwód głowy.

 

Następnie zszywamy plisę.

I są dwie wersje,można zaszyć tak by nie zostały nam brzegi ,albo zrobić trochę dłuższą pliskę i zszyć z wystajacymi brzegami.

Ja wybrałam w tej czapce drugi wariant ,brzegi będą stanowić ozdobną kokardę

Następnie na obwodzie plisy nabieramy oczka

( wyciągałam je z plisy poprzecznej - na drut nabierałam oczka brzegowe) w sumie nabrałam ich 80 ,dlatego ,że wybrałam na górę wzór kokon podzielny przez 8

Następnie przerobiłam tym wzorem 3 pełne motywy ( kokony) w sumie chyba 33 rzędy

kokon

Nabrać liczbę oczek podzielną przez 8 (=raport) + 7 + 2 o. brzeg.

Pokazano rzędy nieparzyste, w rzędach parzystych oczka przerabiać jak schodzą z drutu, a narzuty na lewo.

Powtarzać stale od 1 do 12 rzędu. - raport, czyli motyw który się powtarza od początku do końca rzędu.

Oczka przed i za strzałkami przerabia się na początku i na końcu rzędu jednorazowo. pusta kratka - ignorować, stosuje się w celu poprawienia czytelności schematu, aby było widać jakie oczka następują nad sobą

kokon.sch

o.brzeg - oczko brzegowe

o.prawe - oczko prawe

o.lewe - oczko lewe

5o.razem - 5 o. razem

z 1 zrobic 5 - z 1 oczka zrobić: 1 o. lewe, 1 narzut, 1 o. lewe, 1 narzut, 1 o. lewe

 

Kiedy zaczęłam kolejny kokon zaczęłam też odejmować oczka.

Zbierałam je w co 2 rzędzie w 10 motywach, tam gdzie występuje po 5 oczek lewych w grupie

i tak już do końca czapki, ostatnie 10 oczek ściągnęłam razem -zdjęłam za pomocą igły na włóczkę,zaciągnęłam i zaszyłam na lewej stronie robótki.

Czapka gotowa!

 

Wyglad czapki zależy od naszej fantazji ,szerokości plisy i jej wzoru.

Podobnie robiłam swoją czapkę z "Puchatki"

 

 

a w sieci znalazłam jeszcze takie piękne propozycje

 

poniedziałek, 28 grudnia 2009
Komplet Padisah.

Święta minęły spokojnie i relaksująco.

W tym roku byliśmy w domku ...sami ,bo rodzinkę mamy daleko.

Nigdzie więc nie gnaliśmy ,nigdzie się nie gościliśmy.

Odwiedziła nas tylko moja przyjaciółka ,posiedzieliśmy przy pysznym winku i tak święta przeminęły z wiatrem ( bo wiało ;0))


Spokojnie mogłam więc przerobić tęczową "Padisah" na komplet zimowy.

Zużyłam 2 motki włóczki co do niteczki ,zostało mi dosłownie 10cm.

Druty jakie użyłam to 4,5 Addi i szydełko 3,5mm do wykończenia mitenek.

A komplet składa się z : "Oszukańca"

 

 

Mitenek

 

 

i czapki


 

A tak prezentuje się wszystko razem

 

 

Wykończyłam też śliwkowe ponczo i jestem w trakcie kolejnej zielonej "Brzyduli" ,ale to już chyba ostatnia...

.... w tym roku ;0)

 

19:59, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (3) »
czwartek, 24 grudnia 2009
Wesołych Świąt.

 

 

boże dziecie


Życzę Wam spokoju na Święta, ale takiego jaki Wam wystarczy, by być szczęśliwym, że ktoś o Was myśli :-) nawet jak nie jest blisko...


Życzę Wam radości z każdego dotknięcia, choć na pozór pachnie codziennością, ale w Ten Czas, znaczy inaczej...nie zapomnijcie zauważyć!


Życzę Wam...Wy wiecie o czym marzycie i tego Wam życzę.

 

tree

11:24, maosia1
Link Komentarze (4) »
środa, 23 grudnia 2009
Na fioletowo.

W moich robótkach króluje jednak kolor śliwkowy ..nie ma co...to ostatnio i mój ulubiony ... zawsze oko wędruje po półce z włóczkami i zatrzymuje się właśnie TAM.

No a co ostatnio w śliwkowym kolorze zrobiłam?

Po pierwsze broszkę dla Ani ( Gniazdko Marimala) ,mogę pokazać bo dotarła ;0)

 

Po drugie  ,do mojego oszukańca dorobiłam sobie w końcu czapkę...opornie mi szło ,bo obawiałam się ,że znowu w niej będe wyglądać jak przez okno.

Na szczęście wyglądam lepiej niż w Ilukudujce ,ja jednak na tym łbie to muszę mieć namotane ;0)

Włóczka "Puchatka" druty 4,5 Addi


Po trzecie dla Florki zrobiłam bolerko ,z cudnej szenili takiej posypnej jakby brokatem .

Pięknie iskrzy niczym śnieg na mrozie.

Dostałam ją kiedyś od koleżanki,chyba z odzysku po jakieś kamizelce.

Ponieważ szenila lubi się rozwlekać to połączyłam ją ze śliwkową "Sasanką" druty 3,5 Addi


Zdjęcie na właścicielce będzie ,ale pewnie po świetach ;0)

Przecież księżniczka musi się pokazać.Będzie pasować do nowej spódniczki.

Na szydełku jeszcze jest znane ponczo ,też w kolorze śliwkowym ,zostały ostatnie 3 rządki koronki,ale to już było.


W poniedziałek w przedszkolu Florka występowała w jasełkach ,była dumna jak paw w swoim stroju Anielskim.

 

 

No i na koniec to co tygryski lubią najbardziej ,a więc włóczkowe skarby ;0)

Dotarła do mnie paczka ( druga dotrze już po świętach) z taką oto zawartością:

Piękna ,mięciutka i cieniowana "Padisah" z przeznaczeniem na oszukańca i czapkę.

 

Zielony "Kasmir" z przeznaczeniem na tunikę-sukienkę-kamizelkę, kurczę sama nie wiem ... ma to być coś długiego ,do getrów, na bluzkę ,z krótkim rękawem ,albo takim do łokcia,dekolt może być spory półokrągły albo w caro ,nie mam jeszcze pomysłu ,może coś wam wpadnie w oko to z chęcią przygarnę ;0)

W ostateczności będzie szal.

i jeszcze taki wynalazek "Sonia Shiny" ,też z myślą o takim wdzianku do getrów.

Włóczka fajna bo w sztucznym swietle błyszczy jej ten długaśny włosek.

No to wracam do świątecznych przygotowań .

Moje samopoczucie ... wydawało się,że jest w porządku ,ale się myliłam ... dzisiaj Małż wysyłał mnie do lekarza ,bo wczoraj znowu zdychalam.

Dzisiaj dla odmiany czuję się dobrze ,ale po świętach chyba jednak udam się do Pana doktora na kontrolę.

Małż zakupił już gotowe uszka -ja wolę swoje ,ale powiedział,że mam się nie przemęczać,barszcz też bedzie z paczki ;0(

No trudno tym razem nie dam rady wszystkiego przygotować ,a świat się nie zawali.

 

11:40, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (3) »
wtorek, 22 grudnia 2009
Jak ja nie cierpię szyć!

No nie cierpię i już!  Dziecku kupiłam 8m materiałów na spódnice -normalnie jak głupi gwoździ nie wiadomo po co?

Obiecałam i nie mogłam się zebrać ,żeby coś jej w końcu uszyć.

Podczas mojego chorowania wyciągnęłam jednak maszynę ,ale siły i cierpliwości starczyło mi zaledwie na jedną spódniczkę.

Mój nieodrodny asystent skutecznie utrudniał mi zajęcie ,no bo gdzie można się położyć?

Tam gdzie Pani kroi materię ,a że ładna ,brokatowa...no i przy okazji można zobaczyć co ukraść jak Pani się odwróci....

 

no i ukradłem ..... mydełko

 

 

Koniec końców spódniczka wyglada tak :

 

 

Dziecko zadowolone

 


To pierwsza z pięciu obiecanych ,ale maszynę z czeluści szafy teraz wyjmę pewnie dopiero po Nowym Roku ;0)

 

11:27, maosia1
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 grudnia 2009
Nadchodzą święta.

Koniec chorowania ,bo święta za pasem , trzeba brać się do roboty.

Czuję się całkiem dobrze,no może bez szaleństw w stylu gruntowne porządki (odpuszczam) ,mycie okien ( za żadne skarby świata gdy jest zimno na dworze niezależnie czy to zima czy wiosna ,nie myje i już! Kto powiedział ,że na świeta TRZEBA?) ,za to gotowanie mogę uskuteczniać i jak co roku rozłożę je sobie na 3-4 dni dzięki czemu nie jestem umeczona w Wigilijny wieczór.

No i..mogłabym pracować w domu, najgorsze dla mnie jest to wychodzenie po zakupy .

Wiadomo człowiek po antybiotykach bardziej narażony jest na złapanie jakiegoś paskudztwa.

Małż niestety w parcy ma inwentaryzację .Wychodzi raniutko wraca wieczorem ,nie mam sumienia ganiać go jeszcze po hipermarketach.A tam szał zakupowy.

Unikam więc wielkich sklepów  będę chodzić do małych okolicznych

( i te lubię najbardziej) ...ale wiadomo wszystkiego tu nie dostanę ;0(

Jeśli chodzi o okulistę ,to ciśnienie śródgałkowe jest w porządku ,ale okularki do dziergania i czytania Pani doktor mi przepisała,jestem dalekowidzem więc mam problem z odczytaniem małych liter na ciemnym tle ..he ,he ręki mi czasem nie starcza i widzę takie małe czarne mróweczki ;0)


Ponieważ Florka była ze mną przez ostatnie trzy dni w domu musiałam jej znaleźć zajęcie i tak moje dziecię ubrało choinkę.


Upiekło pierniki


potem je ozdobiło oczywiście nie samo, mama musiała asystować.


Pierniki co roku pieczemy z tego samego przepisu od Ilonki ,przepis się sprawdził ,pierniki można jeść od razu nie muszą leżakować.

Przepis na świateczne pierniczki jest taki:

około pół szklanki miodu

ok.3/4 szkl cukru

250 g masła

4łyżeczki cynamonu

4ł imbiru

2ł goździków

1ł przyprawy do piernika

2 jajka

2ł sody

ok 3,5 szklank mąki

Podgrzać miód, cukier, masło i przyprawy.

Po przestygnięciu dodać do mąki z jajami i sodą.

Wyrobić ciasto.

Wstwaić do lodówki na ok 2h.

Piec w tem 200 stopni 7-10 minut.

 

A dzisiaj w mrożny poranek (-15 st.C) za oknem wygladało to tak:

Pobyczyło się w łożku razem z tą naszą ,kudłtą paskudą ;0) przydałoby mu się strzyżenie ,ale poczekam aż mróz zelżeje.


Sweterek teraz się przydaje i nawet pies chętnie w nim chodzi ,nawet nie protestuje - mądra psina!

Tagi: przepisy
19:23, maosia1
Link Komentarze (3) »
wtorek, 15 grudnia 2009
Niedzielny spacer.

Zanim wybrałam się do lekarza to jeszcze w niedzielę byliśmy na starówce na spacerze.

Mieliśmy gości więc jakoś trzeba było zorganizować niedzielny dzionek i dostarczyć atrakcji.

Florka miała podwójna radochę ,bo nie dość że przyjechała jej kuzynka z którą mogły szaleć ,to jeszcze na Rynku spotkała prawdziwego Mikołaja z prawdziwą brodą!

Musielibyście widzieć tą radość w oczach dziecka i takie wielkie oczy jak zobaczyła z bliska ,że to prawdziwa a nie doczepiana broda ,aż zapytała :

"Mikołaju czy ty jesteś prawdziwy?!" ;0)))

 

 

Ja na wspólne zdjęcie z Mikołajem tez się załapałam i teraz jak patrzę , to w swojej kurtce wyglądam jak pani mikołajowa he,he

 


Było też karmienie gołębi na rynku ,jak widzą ziarenka to siadają nawet na głowie.

Robiłąm zdjecia komórką i nie miałam ziarenek ,ale nie przeszkadzało to co niektórym osobnikom by na moim telefonie sobie przysiąść -zdjęć nie mogłam robić ,a wśród obserwujących wzbudzałam wesołość ;0)


Leżę i odpoczywam ,rodzina musi sobie radzić ,trudno ,boję sie powikłań.

Czuję się nie najlepiej ,mam dziwny metaliczno- gorzki posmak po tym antybiotyku ,pojawia się godzinę po zażyciu medykamentu ,ale muszę łykać te wielkie piguły.

Jutro jeszcze czeka mnie wizyta u okulisty ,dziwnym trafem udało mi się bardzo szybko załapać do specjalisty ,bo nie miało być Pani doktor a jest i z marszu mnie zarejestrowali CUD.

Pan doktor skierował mnie na konsultację ,bo mam objawy ,które mogą sugerować jaskrę zapytałam czy nie przewiduje dla mnie jeszcze jakichś innych plag egipskich...matko mam nadzieję ,że skończy się ewentualnie na okularach do czytania ,dla nas dziergaczek oczy to podstawa.

Pojechałabym autem ,ale boję sie,że wkropli mi atropinę więc.... nie wrócę ,chyba pojadę taryfą.

20:55, maosia1
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Przymusowy urlop.

No to mam teraz przymusowy odpoczynek i muszę zająć się trochę swoim zdrowiem  ,które ostatnio mi doskwiera, a nie mam czasu się nim zaopiekować ,wiecie jak to jest..dziecko ważniejsze ,potem przedszkole ,pies ,a ja jakieś tam witaminki,syropki i myślałam ,że przejdzie.Czułam się w kratkę 3 dni dobrze ,2 dni gorzej.

Ponieważ od 3 tygodni pokasłuję, temperatury właściwie nie mam ,ale pocę się przy byle czym ,uderzenia gorąca mam jakbym miała menopauzę ( tak sobie to wyobrażam) , pomyślałam ,że trzeba w końcu iść do tego lekarza.

No i zwlekłam się skoro świt i zawitałam na przesłuchanie do mojego przystojnego Pana doktora.

Osłuchał i stwierdził grypa to nie jest,ale zapalenie oskrzeli , zapisła antybiotyk i powiedział: uleczalne ;0) tylko oszczędzać się ,dużo pić i brać leki.

Tiaaa rodzina trochę nie dowierza, bo ręce i nogi mam to jaka chora? no i trzeba będzie się moimi obowiazkami samemu zająć ...ciekawe jak to będzie?

Bigos świąteczny na szczęście w słoikach,dewolaje i pstrągi zamrożone...

 

...a reszta no właśnie nie wiem kiedy , a święta za pasem wrrr zawsze w grudniu bywam podziebiona ,ale żeby zaraz zapalenie oskrzeli?

Robótkowo nie wiele ,bo klata i głowa boli więc i chęci nie za wielkie na spektakularne dzierganie.

Zrobiłam tylko komin dla koleżanki ,bo na dworze zimniej i jakby biało ;0)


Włóczka "Sonia Softi" 100g ( ale nie wiem czy czasem dłuższy nie będzie) druty 3,5 Addi


15:22, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (6) »
czwartek, 10 grudnia 2009
Po męsku.

Sprawa zakończona po męsku ,a mianowicie z drutów sfrunęło męskie ponczo ,jest już gotowe i czeka na wysyłkę .


Włóczka "Czterdziestka" i "Polo Natura" ponczo waży gdzieś koło kilograma. Druty 3,5 Addi z długą żyłką ,bo płachta okazała się dość pokaźna.

Gotowe ponczo ma wymiar 130cmx176cm

 

Całość podczas  zdjeciowej sesji ,he ,he niestety na damskim biuściastym manekinie, prezentowała się tak:

 

 

i co jak myślicie udało się?

Cieszę się,że skończyłam ,teraz  w tym okresie przedświątecznym mam niestety więcej spraw kuchennych ,robótki muszą czekać do wieczornego relaksu -na co czasami mam mniej ochoty bo padam,ale zawsze coś tam troszkę podłubię.

W domu pachnie już światecznym bigosem, gotuję go drugi dzień .

Dziecku obiecałam pierniczki ,więc muszę się wywiązać ...nie tak jak z obiecanej spódniczki ,której nie mogę uszyć ;0(

wrr... ech ta maszyna ... no nie cierpię szyć ostatnio !!!

 

To się pochwaliłam i wracam do garów ;0)

13:22, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 07 grudnia 2009
Same przyjemności.

Zacznę od wyróżnień i podziękowań.

Bardzo Dziękuję ,za to ,że zaglądacie ,podglądacie i podczytujecie mojego Bloga, a co za tym idzie dostaję miłe wyróżnienia i tak

To wyróżnienie

guzikowe

 

otrzymałam od Violetty

http://mojerobotki.blox.pl/html

To zaś wyróżnienie

kreatywnie

przyznały mi Bean

http://szydelkobean.blogspot.com/

oraz Lacrima

http://zamotanalacrima.blogspot.com/

 

Kolejne przyjemności jakie spotkały mnie w minionym tygodniu to otrzymane prezenciki ;0)

Beacia24 wydziergała dla mnie przepiękne korale i zrobiła do kompletu kolczyki.

Jestem pełna podziwu dla tej misternej pracy ,wydzierganej na prawdę bardzo cienkim szydełkiem.

W zamian podarowałam jej jedno z moich ażurowych poncz -to w kolorze fiołkowym.

 

Drugą przesyłkę dostałam od Ani

http://gniazdko-marimala.blogspot.com/

ku wielkiej uciesze Florki ,ponieważ Ania podarowała nam tego słodkiego misia -Kubusia ,pierwszy raz spotkał mnie tak miły ,bezinteresowny gest .

Aniu serdecznie Ci dziękujemy ,bo oprócz misia była i piękna kartka i śliczny muszelkowo-szklany Aniołek.

Nie omieszkam się odwdzięczyc już wkrótce , czekam tylko na włóczkę ( mają mały poślizg w pasmanterii),która lada dzień powinna dotrzeć.

W poprzednią niedzielę ,słoneczną i ciepłą wybraliśmy się do lasu.

Wzięliśmy nasz nowy aparat by w końcu sprawdzić empirycznie jak cyka fotki ,a to efekt ;0)

Zdjęcia Małża ,próbował "złapać " psa ,ale ten biegał jak wściekły po tym lesie i tak przez całe 40 min jakie tam spędziliśmy ;0)

A tu moje "oko" i obrazki ,nawet znalazłam jedną kanię pod koniec listopada to niezły wyczyn ;0)

 

Tildy co prawda nie zdobyłam ,ale zapiszę się na następne cukierasy do zdolnych koleżanek , w końcu szczęście się uśmiechnie ,albo sama się zmobilizuję ,przeproszę maszynę i chociaż spróbuję uszyć ,nie mogę tylko znaleźć jak to się robi i przytwierdza te ładne fryzurki ;0)

 

12:40, maosia1
Link Komentarze (3) »