O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Kategorie: Wszystkie | BIŻUTERIA | DRUTY | SZYDEŁKO | TECHNIKA | WZORY-opisy
RSS
wtorek, 27 maja 2008
Powtórka z rozrywki

 No to po wyjazdach siedzimy w końcu w domu ,na starych śmieciach.

Dziękuję za wszystkie wpisy dotyczące Komuni,a już myślałam ,że ze mną coś nie taki i tylko ja mam takie odczucia.Cieszę się ,że są ludzie podzielajacy mój pogląd.

Na ten temat nie będe wiecej pisać bo cisnienie mi się podniesie znowu do poziomu krytycznego.Wystarczy ,że teraz mam w domu tłumaczenie 5 latce dlaczego ona nie dostała też prezentu ,bo przecież Julka dostała ( siostra Komunistki) choć to nie było jej święto.Pomijam fakt ,że były tylko trzy i prezenty zostały wręczone siostrom ,bo ta młodsza(7lat) nie zrozumie i będzie się czuła pokrzywdzona...no coments ..za to moje 5 letnie dziecię nie było wcale smutne i wszystko zrozumiało , dlaczego ona nie dostała i to wcale nie drobnostki , bo dziewczyny dostały po I-podzie.

Żebym wiedziała kupiłabym coś i mojemu dziecku ,tak mamusia musiała obiecać ,że na urodzinki dziecko też dostanie MP3 ( bo tańsze i nie trybi za bardzo ,że to nie to samo) ,nie wiem co prawda po co jej ,ale skoro dziewczyny mają... a ona tak rozpaczała to cóż było robić? Rozwalają mnie takie sytuacje a potem  bezsensowne prezenty dla mojego małego grzdyla.

Po tych emocjach dostałam takiego spida ,że od razu robota mi szła jak burza . Poprawiłam sweter  , bo w trakcie użytkowania okazało sie ,że jest trochę za długi  i za długie ma rękawy.No i skończyłam zamówienie.

 Po raz kolejny zrobiłam tuniko -sukienkę tylko w kolorze śliwkowym.Tym razem nie ja w roli modela tylko manekin ,bo rzecz w zdecydowanie nie moim rozmiarze :( mam nadzieję ,że dziewczyna będzie zadowolona.

włóczka tradycyjnie "Sasanka" szydełko 3mm. 

fiolet

sobota, 17 maja 2008
W biżuteryjnym amoku i festiwal próżności.

Ależ to wciąga... to wyginanie ,nakładanie ,wplatanie.. słowem kombinowanie.A przy kolejnych kolczykach wpada pomysł na następną parę i tak mnożą się jak grzyby po deszczu te małe błyskotki.

w bieli

pomarańczeczerna czekolada

czerwone

Jutro mamy Przyjęcie Komunijne ,więc nie zabrałam w drogę swojego warsztaciku ,nowości nie będzie i jakiś czas odpocznę ,bo zabawimy tu kilka dni.

Od wczoraj nie mogę przeżyć oczywiście zwyczaju dawania pieniędzy czy drogich prezentów na komunię ,kiedy teściowa napisała SMSem ile od nas jako chrzestnych zwyczajowo się oczekuje :0(.

Zagotowało się we mnie , bo padła kwota 1000zł i to tylko od nas ,a ma być 20 osób.Pytam na co 9 letniemu dziecku taka kwota? i co to właściwie jest przeżycie duchowe czy festiwal próżności?

Nie wiem może jestem staroświecka ,może ze mnie skąpiec ... ale uważam ,że to ogromna przesada tym bardziej ,że jest to kwota większa od mojego dochodu miesięcznego i wiem ile na nią muszę się napracować

To na wesele trzeba będzie dom albo wypasioną brykę chyba kupić co?

No to się trochę wypłakałam i mi lżej ,ale takiej kwoty na pewno w mojej kopercie nie zobaczą.

No ,ale tradycyjnie zabrałam ze sobą oczywiście szydełko :) już trochę dziergałam w samochodziku ,może skończę swoją ananasową bluzkę spokojnie bez żadnych pokus biżuteryjnych , może również uspokoję nerwy po przyjęciu i zacznę dziergać by już na weselny prezent zdążyć zarobić :)

środa, 14 maja 2008
No to wpadłam.

Przeglądając wiele stron naszych zdolnych koleżanek zaraziłam się biżuterią hand made.Nie wiele myśląc zamówiłam półprodukty, by nieudolnie spróbować swoich sił.

Wczoraj przyszła paczka i zaraz zamontowałam swój nowy warsztacik w pudełku po chusteczkach dla niemowląt ,które gdzieś mi jeszcze pozostało ,a na ten cel pasuje najlepiej.

warsztacik

No i wpadłam ... wyciągnęłam te wszystkie akcesoria i zaczęłam dumać i tworzyć. Za łatwo i za nudno nawlekać same koraliki więc ja do tego musiałam koniecznie dołoży szydełko , bez którego nie potrafię przecież żyć :) i wyszło mi takie coś

kolczyki

Nawet mi to przypadło do gustu , będę teraz robić w różnych kolorach i tylko nie wiem czy sama w tym wszystkim będę chodzić ,pewnie obdaruję pół żeńskiej rodziny ...he ,he...

A najbardziej świecą się oczy mojemu dziecku do tych wszystkich koralików.Ta mała dama już sobie zamówiła przynajmniej 5 par kolczyków z różnymi zawieszkami i koralikami , cóż jak się ma córkę trzeba wziąć to pod uwagę ,ale przynajmniej mam najwdzieczniejszą odbiorczynię moich prac :0)

Tak więc zaczęłam i ja przygodę z biżuterią ,na razie odkrywam tajniki wywijania lopików , i takich tam prostych rzeczy , cóż mam nadzieję ,że się nie zniechęcę i nabiorę wprawy do wykonywania bardziej skomplikowanej biżuteri.

Muszę jeszcze odkryć gdzie tanio można kupić półprodukty ,kamienie itp.

Na razie odkryłam tylko ,że niektóre kamienie mają mniejsze dziurki niż moje druciki :( i tak cała sieczka koralowa do niczego się teraz nie nadaje , pewnie muszę zakupić cieniutki drucik jak włos i spróbować to gdzieś zawiązać.Pewnie czaka mnie jeszcze wiele  takich zaskakujących niespodzianek.

niedziela, 11 maja 2008
Drobiazgi i potwory

No to najpierw słów kilka o potworach.Dzisiaj w końcu wybraliśmy się na upragnioną wycieczkę do Rogowa podziwiać dinozaury .Dobrze ,że nie żywe niczym w Parku Jurajskim :0) .Florentyna byłą w siódmym niebie biegała po lesie i koniecznie chciała zdjęcie z każdą bestią .

 

dino

Niektórym nawet dostały się od niej buziaki.

dino1

 

 

Rozmiar i zęby robią wrażenie .

dino2

 

 

Warto pojechać i popatrzeć a przy okazji człowiekowi robi się lepiej na duszy ,że nie żyliśmy jednocześnie w tych samych czasach ,walka o przetrwanie byłaby cieżka :).Na pewno odwiedzimy jeszcze kiedyś park dinozaurów.

A teraz o drobiazgach.Na szydełko nie było za bardzo czasu , ale po drodze zrobiłam balerinki dla małej córeczki mojej koleżanki .Szydełko 2,5mm i trochę "Peoni".

 

balerinki

Maja na pewno będzie szczęśliwa ,okazuje radość całym ,małym ciałkiem :)

Druga para na razie poczeka na inną okazję , będzie dla kolejnej małej ksieżniczki.

czwartek, 08 maja 2008
Blusa Cote D"azur

Czas na coś nowego hm ... może nie tak do końca nowego bo to już trzeci taki swterek .

Na koncie mam już szary ,czekoladowy a teraz biały.Mogłabym już chyba z zamkniętymi oczyma robić kolejną wersję byleby tylko kolory się zmieniały :0)

Jak pozostałe dwa tak i ten powstał z "Sonaty " szydełko 3 mm.

 blusa

Skończyłam również drugą pelerynkę , a na szydełku kolejna tuniko -sukienka tym razem śliwkowa , oczywiście z "Sasanki".

Miałabym dzisiaj pewnie koniec , ale gdy doszłam do ramion kapnełąm się ,że robiłam szydełkiem o 0,5mm za małym i mi cuś rozmiar nie wychodził. Gapa ze mnie i tyle teraz muszę pruć do pasa , a to jest gorsze od roboty tym bardziej ,że to ma kłak. 

Na razie leży najeżone na wersalce a ja patrzę z niechecią -zbieram siły ..a klientka dopytuje kiedy będzie gotowe? . No właśnie kiedy? 

Trzeba się spiąć nie lubię jak mi zamówiona robota wisi ,ale nie dzisiaj po pruciu mam na dzisiaj jej dość. 

środa, 07 maja 2008
Szal w czterech osłonach

Na prośbę forumowych koleżanek o zdjęcia szala na ludziu , z Florką zabawiłyśmy się w studio fotograficzne :)

Ponieważ z wypadu długo weekendowego wyszły nici ze względu niestety na na parszywy kaszel Florki więc zabawę miałyśmy przednią w domu . Zdjęcia robiła moja niespełna pięcioletnia pociecha ,trochę był problem z ostrością zdjeć , oraz z utrzymaniem aparatu w bezruchu przez to ciagłe naciskanie guzika ,za to kadrowanie na medal... powiem ,że lepsze od tatusia...hi,hi wolę jak robi zdjecie Florka niż on bo zawsze mi coś urwie :0)

Obróbka zdjęć to już moja zabawa wyszło co wyszło , najważniejsza była dobra zabawa !!!

Teraz czas na prezentację i kto mi teraz powie ,że ciuch nie jest uniwersalny?

Odsłona pierwsza BOLERKO

 

bolerko

 

bolero

 

 

Odsłona druga PONCZO

ponczo

 

Odsłona trzecia SZAL-STOLA

stole

 

Odsłona czwarta SPÓDNICZKA-NARZUTKA odkryta w trakcie sesji zdjęciowej :0)

spódniczka