O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Kategorie: Wszystkie | BIŻUTERIA | DRUTY | SZYDEŁKO | TECHNIKA | WZORY-opisy
RSS
piątek, 08 sierpnia 2008
Lazurowe wdzianko dziecięce.

Przed kolejnym wyjazdem szybciutko jeszcze chwalę się wdziankiem dla Florentynki .

Wzór oczywiście zaczerpnięty od Chinek.Ja swoją wersję robiłam w dwie nitki z "Friza" szydełkiem 2mm ,trochę ją przedłużyłam.

lazurowe wdzianko

lazur Florki

Oczywiście musiał być ten piękny kolor i guziki klejnoty ;0) ...ech z tymi dziewczynami strojnisiami.

Co do wdzianka to uważam ,że pod pachami wychodzą za duże dziury i tak nie dodawałam łańcuszka jak w oryginale.Poza tym zastanawiam się do czego moje dziecię to będzie nosić ...hm...ale chciała to ma !

Dokupiłam właściwą Hemmerę ze złotą nitką ,tak więc do swojej wielkiej torby podróżnej mogę dorzucić sukienkę do skończenia i upchnę jeszcze nitek na dwie robótki.Muszę to zrobić po kryjomu przed męską połową , bo nie chcę słyszeć dziarmolenia w stylu: "A po co ci to?" , "Kiedy to będziesz robić?", a tak jest spokój wiezie i nie marudzi żyjac w błogiej nieświadomości ;0)

W końcu ten wypad jest na dwa tygodnie i nie wierzę ,że nie znajdę czasu dla siebie i szydełka , choćby z piwkiem na stole ...dla chcącego nic trudnego!

No to idę się pakować!!! 

czwartek, 07 sierpnia 2008
Na swojską nutę.

Wypad na wieś mimo niezbyt pięknej pogody uważam za bardzo udany. Odwiedziłam rodzinę mojej przyjaciółki (po wielu latach ) bardzo ich lubię i traktuję jak własna rodzinę ,ale jak tu ich tak nie traktować skoro za czasów studenckich u niej spędzałam wakacje ,czasami też jeździłyśmy na week-endy by się najeść ;0).

Dzieci ich powyrastały ,a ja zatrzymałam się na etapie bajek kiedy dzieci zabierałyśmy na wakacje do nas do Torunia ,bo jeszcze po studiach mieszkałyśmy ze sobą 8 lat.

Chłopcy to już kawalerka sami studiują ,matko jak ten czas leci.W każdym razie było sielsko ,swojsko powspominaliśmy ,pośmialiśmy się odpoczęłam i obiecałam ,że jeszcze  raz w sierpniu do nich zawitam.Tym razem muszę koniecznie odwiedzić brata Iwony bo mi tego nie darują.

W drodze powrotnej zawitałyśmy do malowniczego zakątka nad Drwęcą , jak ktoś chce się poczuć sielsko i swojsko polecam osadę Karbówko jakieś 20 km od Torunia, jest tam po prostu ślicznie i wiele atrakcji.

Florkę zachwyciły zwierzaki i  oczywiście stadnina koni.

zwierzaki

karbówko

Mieszka się w malowniczych  chatach ( w środku ekskluziw , z łazienkami i kominkiem) ,jest tam też kort tenisowy , SPA , chata solna ,kajaki ,przejazdżki bryczką ,konie ,dla dzieci plac zabaw , trampolina i przede wszystkim piękny zielony teren ślicznie utrzymany.Na wczasy tam na razie mnie nie stać doba ze śniadaniem kosztuje 100 -120zł ale dzień spędziłyśmy świetnie!

Wypad był krótki zostałabym dłużej ale w niedzielę juz wyjeżdżamy do Sandomierza i w Bieszczady teraz będę grasować na południu ;0) 

A robótkowo właściwie wakacje ,ale coś tam się robi. W sukience zastój muszę zdobyć Maxi lub Hemerę ze złotą nitką ale Basaka lub Madame Tricote ,ostatnio nabyłam motek Maxi Ambiance i oczywiscie różni się i to bardzo złota nitka na niej jest bardzo rzadko nawinięta ,niż na tamtych, przez co ta wydaje się bardziej biała , ależ jestem zła bo nabyłam ją już jadąc do Iwony i nie było czasu jeździć i szukać po innych pasmanteriach :0( 

19:08, maosia1
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 04 sierpnia 2008
Koronkowe ponczo 2

Kolejne ponczo do prezentacji w kolorze turkusowym , w tym kolorze zrobiłam 2 sztuki i już są wysłane do nowych właścicielek.

Nitka "Friz" robione szydełkiem 3 mm nawój 3-nitkowy.

Lazur1

lazur2

A ja nadal nie mam własnej wersji ;0)

Za to zakopałam się teraz w robótkach na zamówienie . Powstaje kolejna sukienka z biało-złotej "Hemmery" z elemencików , identyczna ta co poprawiałam tylko jednak w mniejszym rozmiarze . Poza tym robi się powoli moja tunika też z elementów - ta jednak powstaje w ramach przerywnika od zamówień czyli po jednym elemencie - może na przyszłe lato będzie.

Czekają mnie jeszcze dwie sukienki do zrobienia - czekam na dostawę nitek.Czyli nic dla mnie, będą zdjęcia na manekinie w te kiecki się nie wcisnę :0) 

 

Poza tym jadę na dwa dni do mojej przyjaciółki na wieś hurra!!! i co z tego ,że pogoda burzowa zrobimy sobie babskie ploty :0)

Dla spokojności sumienia zabieram szydełko ,ale czy ja cos zrobię?Chyba moja naiwność siega zenitu he ,he ,ale jakbym go nie zabrała to chyba bym się czuła "naga" - normalnie zboczenie ;0)

piątek, 01 sierpnia 2008
Koronkowe ponczo.

Uporałam się z serią poncz koronkowych .

Powstały w liczbie trzech sztuk .Pierwsze z nich w kolorze ecru z "Kalinki" szydełko 3mm, już jest u swojej nowej właścicielki .

ponczo koronka

 

A przy okazji dziergania dla kogoś zapragnęłam mieć takie własne .Tylko nie wiem w jakim kolorze je machnąć ? Przyznam ,że to ecru całkiem ładnie się prezentuje choć "Kalinka" jest szorstka w porównaniu z mieciutkim" Frizem" i raczej ku tej miekkiej wersji się skłaniam. Tu wybór kolorystyczny mam mierny gdyż posiadam tylko złoty beż ,pomarańcz, pastelowo -blady seledynek i turkus , który absolutnie odpada !!!

No chyba ,że zrobię nowe zamówienie na nitkę i wybór kolorów będę mieć większy he ,he.

Pismo z ZUS-u dotarło nastąpił cud i listonosz w końcu doniósł !!! Tak więc od dzisiaj zasiliłam grono bezrobotnych pań w średnim wieku.Czekam teraz na propozycje pracy - zwarta i gotowa - może ktoś zechce mnie przygarnąć :o(

No i najgorsze jest to ,że nie załapałam sie na kurs z grafiki komputerowej zapisy były do wczoraj i jak tu się nie zlościć na naszą biurokrację!!!

Gdyby nie ten papier z ZUS-u..... ech szkoda pisać .Zostałam wciągnieta na listę rezerwową jak ktoś zrezygnuje ,chętnych niestety jest wielu więc szanse niewielkie ,ale z utęsknieniem będę oczekiwać telefonu z radosną nowiną ,że zostałam przyjęta w poczet kursantów.