O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Kategorie: Wszystkie | BIŻUTERIA | DRUTY | SZYDEŁKO | TECHNIKA | WZORY-opisy
RSS
środa, 28 października 2009
Mieszkanko dla szydełek.

Postanowiłam sobie w końcu zrobić podręczny przybornik i przy okazji mieszkanko dla szydełek.

Wzięłam resztki włóczki niezbyt "twarzowej" ,która do niczego by mi się nie przydała i zaczęłam "rzeźbić". Takim oto sposobem mam takiego oto przydasia .

Fajny bo wszystko mam pod ręka mogę zwinąć i idę ze sprzętem.

Nie fajny bo włóczka jest okropiczna , a marzyło mi się coś ładnego ;0(

 

Teraz marzy mi się piękne pudełko dla moich drucików ,ale tym razem drewniane .

Boję się żeby  nie uległy zniszczeniu ,zresztą warte są tego by je trzymać w pięknej szkatule jak skarby ;0)

poniedziałek, 26 października 2009
Kolorowy zawrót głowy.

Dzisiaj w końcu pokażę nową kolorystycznie serię poncz.

Wszystkie są zrobione szydełkiem 3mm Addi z włóczki "Kalinka" ,chyba jeszcze troche kolorów zostało z których nie robiłam ;0)

budyniowe( aparat znowu przekłamuje to piękny słoneczno -żółty kolor)

 

szaro -srebrne

fiołkowe

śliwkowe

niedziela, 25 października 2009
Drobiazgi.

Mam do zrobienia pewną skomplikowaną spódnicę i jak to bywa nie mam serca do tej robótki więc przekładam ją w nieskończoność i tak leży już od lipca.

Klientka się dopytuje  ,ja powoli dziergam ( bo muszę),a przy okazji popełniam takie  tam różne drobiazgi.

Ha robię wszystko ,by tego nie dziergać, a i tak nikt tego za mnie nie zrobi ;0)

Potrzebuję dużej broszki do spinania szali ,najlepiej pięknej filcowej ,kolorowej ,ale niestety nie jestem filcująca ( a szkoda) ,może kiedyś ....

Szalenie podobają mi się i broszki i etui na komórkę ... No ale z braku laku musiałam posiłkować się szydełkiem i umiejętnościami jakie obecnie mam na stanie.

Zrobiłam sobie takową BROSZĘ z resztek "Soni " chyba normal takiej włochatej -metkę mi wcięło,pewnie Florka na koronę zużyła ;0)

 

 

No nie do końca jestem usatysfakcjonowana ,ale póki co musi mi ona wystarczyć ...ech i tak marzy mi się filcowanka w bajecznych kolorach.

Dzięki Asi -Kocurkowi i jej wskazówkom zrobiłam sobie czapusie taką własną

" Ilukudujkę".

Moja powstała z "Mozarta" Red Heart ,którego kiedyś dodatkowo otrzymałam z Zamotane

http://www.zamotane.pl/index.php?products=product&prod_id=350

druty 3 i 3,75 KP

Na blogu wypatrzyłam już nową ,która mi się strasznie podoba.

http://ilukuduja.blogspot.com/2009/10/moeldes-iseendale-thinking-of-myself.html

Przy najbliższych zakupach pomyślę o odpowiedniej włóczce na nią ,na razie nie wiem z czego by ją tu zrobić?

 

17:16, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (3) »
sobota, 24 października 2009
Brzydule - powrót

Uffff z tymi kwiatkami... "Brzydule" poszły w świat pozaostały tylko fotografie.

I to niektóre wcale niezadowalające  wrrrrr.

Znowu wkurza mnie mój aparat !!!

Nigdy więcej Olympusa!!!! Oj skończy żywot jako zabawka dla dziecka ...jeszcze trochę.

 

 

Dwie są prawie identyczne ,różnią się długością i grubością włóczki ,oraz w jednej dodany jest jeszcze kolor czarny,a zielonej jeszcze nie było ;0)

Włóczki to "Sonia light" i "Puchatka" szydełko 4,5mm i 3,5mm

Póki co kwiatków i "Brzydul" mam dość!

Czy wiecie jak się kończą harce z rozbrykanym i już wcale nie małym sznaucerem?

Florka już wie !!! Brakiem jedynki z przodu.

Scenariusz wyglądał tak:

Najpierw się przeciągali ,potem Tofik zwędził zabawkę Florce ,ta ze złości ugryzła go w ogon , on odwracając się zasunął jej z uda pociągając za sobą ogon i ząb Florki.

Teraz ryczy ,że już nie jest taka ładna ;0)

piątek, 23 października 2009
Wszystko pod psem.

Temat dzisiaj będzie psi ,ale tak nie do końca ;0) bo o włóczkach też będzie.

Pogoda psia ,wdzianka dla psa poszukuję - drukarka przyszła więc mogę drukować ,skanować ,kserować -normalnie full wypas w porównaniu ze starym Cannonem gdzie musiałam recznie schematy dorysowywać, a kolorystyka fantastyczna wszystko w fioletach i błękitach.

Tak więc buszowałam po necie i natknęłam się na kilka..może naście lub  nawet dziesiąt ... wdzianek dla czworonogów .

Kilka nawet z wsadem w środku i nie mogłam się oprzeć by wam nie pokazać ku ogólnej uciesze ... no ja się popłakałam ze śmiechu.

Dobermana w kubraczku w życiu nie widziałam ,Grzywacz Chiński i Ratlerek to zrozumiałe ,że małe trzęsące się i wiecznie im zimno ,ale Dobek ? ;0))))

Patrzcie i niech wam buźki się śmieją w tym pochmurnym i deszczowym dniu.

 

No mojego Tofika raczej tak nie odstroję Małż wypisałby mnie z domu na 100% i zakazał zbliżać się do psa.

Choć sprawa wdzianka Tofisiowego wygląda czasami  wątpliwie, bo oto cóż zastałam wchodząc do pokoju ....

 

Ktoś wyciagnał kłębek z kosza i raczej z tego kubraczka już nie będzie ;0))

Czasmi to się zastanawiam czy mam psa czy kota w domu ?

Zwierz uwielbia kłębki i muszę go pilnować ,bo nie jeden chyłkiem mi już z kosza buchnął na własne potrzeby.

Potem oczywiście do tej fantastycznej zabawy dołączyła Florka ,kłębek i tak został już spisany na straty.

A niech się dzieciaki pobawią ;0)

No cóż piesku i tak ci się nie upiecze , Pani planuje wdzianko w szarym kolorze ;0)

 

Wczoraj dotarła do mnie  przesyłeczka od Asi -Asieńko dziekuję!

A w niej między innymi fantastyczna wełna "Noro" w bajecznych kolorach ,może rzeczywiście trochę siermiężna w porownaniu z tymi delikatnymi puchami ,ale powiem szczerze ,że spodziewałam się większej szorstkości ,więc nie jest tak źle ,a feria barw wynagradza wszystko.

No i oczywiscie jej preznaczenie wiadome CHUSTA.

 

Nawet mój Olympus postarł się i jak nigdy cyknął ładne zdjecia,a zawsze przekłamuje skubaniec kolory muszę narobić dziesiatki zdjęć ,by móc coś wybrać.

To chyba dlatego ,że zaczęłam zbierać kasę na nowego Cannona -przestraszył się ;0)

Psu tym razem mówię kategoryczne FEE i wara od moich pięknych moteczków !!!

 

13:28, maosia1
Link Komentarze (4) »
wtorek, 20 października 2009
Amarantowy komplet.

Przerobiłam kolejne motki na coś użytecznego.Tym razem jest to komplet : czapka + szalik+ getry dla dwuletniej Mai.

Komplecik powstał z amarantowej Elian "Mimi" 50gr./165m poszły 2 moteczki druty nr3 KP

 

Właścicielka niestety trudna do sfotografowania. Włóczka ma bardzo ładny ,intensywny kolor i jest milutka w dotyku.

Finiszuję również z "Brzydulami" week-end był pełen kwiatków.

"Brzydule" w pełnej krasie może się ukażą w następnym wpisie :0)

Dawno nie było na temat Tofika.

Na załączonym obrazku widać ,że pies jest ,miewa się świetnie ,jest grzeczny i czeka zarastając ,na swoją kolej kiedy mu pani sweterek machnie.

W prototypie z bawełnianych rajstop Florki nie za bardzo chciał chodzić ;0)))

17:40, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (5) »
sobota, 17 października 2009
Surface.

Tą skończoną robótkę dedykuję Kocurkowi.

Wstyd mi się zrobiło ,że tyle czasu leżał nie skończony.

A kiedy od Asi dostałam wskazówki dotyczące plis,i druty KP nie miałam już innego wyjścia TRZEBA BYŁO SKOŃCZYĆ i oto jest

Mój "Surface" jest zrobiony z włóczki "Czterdziestki" druty 2,5 i 3 Addi.

Od Szydełkownia Mao

Nadmieniam ,że Surface w ogóle by nie powstał gdyby nie cierpliwość i wyczerpujące tłumaczenie Kath.

KASIU STRASZNIE CI DZIĘKUJĘ !!!

Teraz brakuje mi do niego takich długaśnych mitenek ,chyba będę musiała sobie takowe machnąć w kolorze czarnym i nie wiem czy robić je całe ściągaczowe, czy jakieś fikuśne.

Pewnie jak będę robić gładkim ściegiem to gdzieś muszę gubić a gdzieś dodawać oczka , bo ręka nie jest prosta jak kołek drewna.

Hmmm muszę to przemysleć i poszperać chyba trochę w necie...jak znajdę na to czas, to warunek bezwzględny.

Tym razem znowu mam inwazję "Brzydul" ,czekają na mnie aż trzy szutki do zrobienia.

 

No i na koniec podziękowania za wyróżnienia dla:

ona i ja

http://radosnyczas.blox.pl/html

nagroda

 

Bean

http://szydelkobean.blogspot.com/

wyr6


A ja tradycyjnie wyróżniam moje wszystkie zakładkowe blogi ;0)

19:05, maosia1
Link Komentarze (5) »
czwartek, 15 października 2009
Nic nowego.

Dzisiaj nie będzie nic czego już tu nie było.

Po pierwsze walczę z wirusami ,które mi podrzucila Florka.

Dziś na szczęście głowa mnie nie boli i mogę myśleć ,ostatnie trzy dni były masakryczne.

Po drugie miałam do zrobienia kolejne poncza ,więc na nich moja uwaga spoczęła.

Wykonalam sztuk dwa jedno chabrowe z "Peoni" ,drugie w kolorze budyniu waniliowego z "Kalinki",szydełko jak zwykle 3mm tym razem Addik ;0)

 

Po trzecie udało mi się nawet moję dziecię namówić na serię fotek w swetrze i upięcie włosów ,bo najlepiej lubi łazić z rozwianymi jak czarownica ;0)

To efekt zabawy z aparatem

 

A jutro czeka nas wizyta u laryngologa (i  kiedy ja mam wyleżeć tą swoja chorobę?) ,za 2 tygodnie powtórka wyników krwi + jeszcze jakieś dodatkowe.

Niestety wyniki wyszły kiepskie.

Podwyższone OB ,za mało żelaza ,TSH lekko powyżej normy ,morfologia taka sobie.

Zobaczymy co za następnym kłuciem wyjdzie.Liczę na poprawę obrazu krwi.

Na szczęście Florka z chęcią idzie na pobieranie  ,czym mnie szalenie zaskoczyła.

Zero histeri ,wyrywania się , siada dzielnie zaciska zęby i patrzy ile tam pani jej upuściła i jaki kolor ma ta "krewa".

Jestem z niej DUMNA jak paw !!!

 

wtorek, 13 października 2009
Malinowy Sorbet.

Ten melanż właśnie nasunął mi kolejne smakowite skojarzenie.

Włóczka to "Tęcza" 100g/300m i powstał z prawie całego motka komplet dla  Florki.Tym razem drutki to nowe Knit Pro nr3 ,muusiałam je sprawdzić ;0)

Czapka ,długie miteny do łokci i golf oszukaniec ,a może raczej opaska na szyję zapinana na guziki,które nie za bardzo pasują bo są złote(dziecku się podobały) ,ale przynajmniej są wygodne w zapinaniu, bo są półokrągłe.

 

Dama jak widać mimo choroby z kompletu zadowolona.

 

 

Stan zdrowia znacznie się poprawił , rozpoznaję to po szaleństwach w domu,niestety antybiotyk będziemy brać jeszcze 6 dni.

Na mnie spadł desant od Florki czuję się jakby mnie walec drogowy  przejechał ,z nosa leci , w gardle drapie.

Na pocieszenie zażyczyłam sobie sernik z wiśniami ,który Małż mi zakupił.

Tak wiec piję herbatkę owocową  z sokiem malinowym i pocieszam się  tymże serniczkiem.

 

Dziekuję Seremity za wyróżnienie i miły akcent w tym pechowym dniu ,jakby nie było nie dość ,że chora to jeszcze 13-ty ;0)

wyr.

A ja by wszystkim poprawic humor wyróżniam tych co są w moich zakładkach.

Częstujcie się kochani !

12:37, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (7) »
piątek, 09 października 2009
Mleczna czekolada.

Tak się jakoś smakowicie zrobiło na moim blogu ;0)

Dzisiaj czas na szal w kolorze smacznej ,mlecznej czekolady. Zupełnie jestem zachwycona i kolorem , i włóczką , i szalem.

Miałam okazję go już używać podczas dziergania w fotelu ,a dzis rano przydał się gdy wędrowałyśmy do lekarza na kontrolę.

Niestety nie jest dobrze Florka znów zaczęła gorączkować, ma od wczoraj antybiotyk ;0( więc jeszcze pochorujemy.

Szal powstał z "Lavity" 100g/400m ,zużyłam całe 200g i tym razem druty 4,5 Addi .

Na bordę dookoła nie starczyło( a w Zamotane był jej brak) więc ma falbanki tylko z krótszych boków.

Szal jest ciepły ,mięcisty i przytulaśny.

No i jeszcze zakupy.

Tym razem przyszły z "Fastrygi" chabrowa "Peonia" wiadomo na ponczo( właśnie konczę)

amarantowa "Mimi" na komplet dla dwulatki Mai ,córki sąsiadki.Będzie z tego czapeczka ,szalik i getry.

No i "Kid Mohair Fonseca" dla mnie na kolejny szal -to już maniactwo


Moherek ma, jak dla mnie boski kolor , brąz z rudym włosem ,taki kolor starego zlota .Czad !!!

Latałam z nim po całym domu i oglądałam w różnym oświetleniu.

Bardzo jestem zadowolona tym bardziej ,że za całe 100g ( cztery moteczki) zapłaciłam 20,30zł ;0))

21:05, maosia1 , DRUTY
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2