O pasjach drutach ,szydełku, nitkach i tym czym człowiek żyje.
Dodatki na bloga
Kategorie: Wszystkie | BIŻUTERIA | DRUTY | SZYDEŁKO | TECHNIKA | WZORY-opisy
RSS
piątek, 12 października 2007
Na deszczowy nastrój.

Dzisiaj jest deszczowo , pochmurnie i typowo jesiennie ....brr.... takiej pogody nie lubię.

Postanowiłam więc dla ocieplenia nastroju domowego przeprowadzić lifting mojej lampki .Pozazdrościłam dziewczynom na forum pięknych bibelotów i pomyślałam ...a co mi tam abażur stary ,ciemny ,opatrzony więc czas na zmianę i wyglądu i nastroju.

 

Na początku zrobiłam coś w rodzaju zdeformowanego kapelusza :) wykorzystując resztki "Hemery" pozostałe ze sweterków i spódniczek.

abażur

 

Wygląd to miało co najmniej dziwny i śmieszny ,ale dla pewności co chwilę mierzyłam do drucianego stelaża.

Pozbyłam się ciemnozielonego materiału i naciągnęłam swój "kapelusz" na stelaż. Teraz moja lampka wygląda... hmm... romantycznie i puki co będzie zdobić moją półkę aż do opatrzenia.

romantycznie

 

Muszę tylko zdecydowanie zmienić żarówkę na mleczną i w przyszłości zamienię dół lampki na inną pomalowaną butelkę , bo ta absolutnie mi nie leży - wstyd moja nieudolna ,infantylna próba malowania na szkle ,że też się jeszcze uchowała.

czwartek, 11 października 2007
Mini ponczo

Postanowiłam zrobić mini ponczo z samych różyczek. Nawet mi to szybko poszło i z efektu jestem zadowolona.

Robiłam szydełkiem 3,5 mm pierwsze dwa rzędy różyczek i szydełkiem 4 mm następne dwa. Włóczka to "Malwa" ale lepsza chyba jest "Dalia" jest ciut grubsza i przez to kwiatki są pełniejsze. Zobaczymy będę miała porównamie bo drugie ,czarne właśnie robię z "Dalii". 

ponczo różane

 

Nadal nie mam koncepcji na cieplejsze ponczo , marzy mi się takie od kilku miesięcy i jakoś nie mam weny twórczej i wizji : z czego? jak?  w jakim kolorze? i kiedy?

Wiem jedno nie ma być trójkątne z ogonem ,bo takowe posiadam i do szału doprowadza mnie przydeptywanie ogona gdy się schylam. 

 

Pewnie jak odpowiem sobie na postawione pytania na pewno je zrobię. A póki co mam "dziurawe" ponczo. 

wtorek, 09 października 2007
Kamizelka skończona.

No może prawie skończona . Brakuje jej przede wszystkim żelazka ,zmienię wiązanie na plisę ( muszę się jeszcze nad tym zastanowić) i wtedy mogę powiedzieć z czystym sumieniem ,że skończona.

kamizelka przód

kamizelka tył

Chyba dla tego tak szybko mi się szydełkowało bo musiałam dać upust stresowi związanemu z ujeżdżaniem mojej Furki.


Week end spędziłąm pracowicie za kółkiem próbując oswoić tą piekielną maszynę ,która w ogóle nie chciała ze mną współpracować. Na szczęście przy cierpliwości mojego brata i nieustannych cennych podpowiedziach zaczynamy się lubić.

moja Furka

 

No cóż 3 miesięczna prerwa w jeździe samochodem , bo tyle minęło od egzaminu do zakupu mojego autka ,braku doświadczenia jako kierowca ( cóż to jest 30 godzin jazdy?) , no i zupełnie inny typ i gabaryty samochodu  zrobiło swoje.

Choć przyznam się  myślałam ,że będzie gorzej .Jednak mój instruktor to prawdziwy Anioł - nie dość ,że przystojny to solidnie uczy .

Tak więc naukę powożenia zaczynałam wieczorem , na dużym parkingu pod sklepem ,ale się udało już zgrałam sprzęgło z gazem i na szczęście mam coraz mniejsze problemy z ruszaniem. 

Największy mój sukces to wczorajsza,samodzielna jazda do Wydziału Komunikacji by zarejestrować autko ,czego i tak nie dokonałam z powodu braku pełnomocnictwa i czeka mnie druga wyprawa.

Szkoda tylko ,że już brat pojechał bo moja męska połowa jest zbyt nerwowa.

 

Tak więc jesteśmy od dzisiaj skazani na siebie ja i mój Lanos mam nadzieję ,że się pokochamy.

 

piątek, 05 października 2007
Na jesienne chłody.
Właściwie już mamy jesień jeszcze dość ciepłą (na szczęście) ,ale zmyślą o szaro-burych dniach zrobiłam kaszkiety.
Militarny z "Puchatki" i "Dali" połączonych razem , brązowy to jakaś włóczka z wyprzedaży.
 
kaszkiet
kaszkiet1
 
Marzy mi się jednak obszerna czapka taka trochę za duża , albo coś w stylu Anny Kareniny ,na razie przeglądam różne fora i ich zasoby ,ale nie natrafiłam na coś co by mi odpowiadało.
 
Trzeba będzie kombinować tylko najpierw muszę wymyśleć koncepcję.
 
Więc myśląc dziergam kamizelkę z "Alminy" z kwadratowych elementów.
 
kamizelka

czwartek, 04 października 2007
Przyleciały Anioły

Właściwie to nie przyleciały tylko dzisiaj przyszły w paczce.

Długo na nie czekałam bo prawie miesiąc czasu ,ale było warto.Mam kolejne Anioły Stróże , które zagościły u mnie w domu - te niosą ze sobą światło. Od roku marzyłam o takich , ale cena mnie powałała za 40 cm Anioła musiałabym zapłacić 90zł ,a tu niespodzianka znalazłam na Allegro za 1/3 ceny więc musiałam je mieć i....mam!!!

 

Czyż nie pięknie się prezentują?

Anioły

i ze światłem..nastrojowo

Anioły1

Czasami nam potrzeba ochrony Anielskiej i mam nadzieję ,że te rozświetlą mrok i rozgonią smutki.

22:13, maosia1
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 października 2007
Jestem zadowolona :)

Tak mam dzisiaj kilka powodów do radości !

 

Pierwszy ,że moja strona zaczęła w końcu wyglądać....ładnie -przynajmniej mi się podoba . Nie wspomnę ile czasu siedziałam i kombinowałam i ile ,rzeczy wykasowałam przez przypadek i musiałam zaczynać na nowo . Zamiast zabrać się za dzierganiedzierga czyli to co najlepiej lubię gdy mam wolny czas.
Drugi ,że po zdanym w lipcu egzaminie na prawo jazdy (za pierwszym razem) doczekałam się mojego własnego autka ,które kupiła mi moja męska połowa . Co prawda miało być to małe autko miejskie ,ale mam prawdziwą Furę - Lanosika w pięknym niebiesko-fioletowym kolorze.
Na razie podziwiam go z okien bo niestety nauka powożenia musi poczekać aż moje zaospione dziecię wyzdrowieje.
Trzeci,że skończyłam pare robótek i z chęcią wam je pokażę (tylko nie wiem czy mi się uda ) tak więc:
Spódniczka z "Hemery" szydełko 1,75mm
spódniczka
 
 
Sweterek z "Sonaty" szydełko 3mm
 
 sweterek
 
No i jakoś się udało czyli
Czwarty powód do radości ,że nie jestem taka tempa jak myślałam :) choć na pewno jeszczę muszę popracować nad jakością zdjęć. Muszę odkryć jak ładnie je pomniejszać by były wyraźne.

wtorek, 02 października 2007
Co tu zrobić by to w końcu wyglądało?

akuku jeszcze tu jestem ,ale mam coraz wieksze wątpliwości nadal nie wiem do czego służą te wszystkie ikonki ,znaczki itp dla mnie te wszelkie elektroniczne ,niesforne rzeczy są wciąż porażajace.

Oj jeszcze długa przede mną droga na odkrycie tego wszystkiego i na to by mój Blog w końcu wyglądał.

No ale jak tu człowiek ma się nauczyć wszystkiego skoro został sam przed świecącym ekranem i nie ma z nikąd pomocy?

Chyba zacznę wciskać guzik ...jak w popularnym ostatnio serialu tylko ,żebym tak jak oni nie zagubiła się w całym tym gąszczu .

10:41, maosia1
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 października 2007
Postanowiłam pisać....tylko co mi z tego wyjdzie?
Mam na imię Małgosia jestem mamą 4 letniej Florentyny i jak na razie udaje mi się korzystać z dobrodziejstwa bycia mamą.
 
Od dzieciństwa fascynowało mnie tworzenie i dzięki tej wrodzonej ciekawości nabyłam kilka umiejętności m.in druty,szydełko ,które na dobre zagościły w moim życiu i jakoś ostatnio bez nich nie potrafię się obejść.Mam nadzieję ,że kiedyś moja córcia też z chęcią zasiądzie do tworzenia prac i przejmie umiejętności po mamie ,babci i prababci.
 
Mówią ,że należę do grupy ludzi pozytywnie zapętlonych ,chyba przez to ,że w domu walają się nitki ,pudełka z włóczkami i zawsze porozkładane zaczęte próbki i robótki .
 
Dziś poczyniłam kolejny krok , w nieustającym procesie nauki,założyłam Bloga.
Komputer nadal jest jeszcze dla mnie demonem do poskromienia ,ale coraz lepiej mi idzie. Zapewne pierwsze kroki będą nieudolne ,ale cóż kto z nas potrafił od razu chodzić?
Pozostaje mi nadzieja ,że się nie zniechęcę i będę pisać.
 
Tak więc pierwsze koty za płoty i pozostawiam swój pierwszy ślad w sieci.
17:11, maosia1
Link Dodaj komentarz »
1 ... 21 , 22 , 23 , 24